Bruno Groening

dodano: 23/10/2010 21:22 • komentarze: 3 • odsłony: 6775 • kategoria: Postacie • dodał: Torton

Bruno GroeningW 1949 roku nazwisko Bruno Groeninga dostało się na łamy opinii publicznej. Relacjonowała o nim prasa, radio i czasopismo "Wochenschau". Młodą republikę miesiącami trzymały w napięciu wydarzenia wokół "Cudownego doktora", jak go wkrótce nazywano. Został nakręcony film kinowy, powoływano naukowe komisje badawcze, przypadkiem Bruno Groeninga zajęła się władza i to aż do najwyższych instancji. Minister do spraw socjalnych Północnej Nadrenii i Westfalii prześladował Bruno Groeninga z powodu wykroczenia przeciwko prawu dla naturopatów, w przeciwieństwie do niego premier Bawarii tłumaczył, że takiego "wyjątkowego zjawiska" jak Groening, nie można niweczyć opierając się na paragrafach. Minister spraw wewnętrznych Bawarii określał jego działalność jako "wolną działalność miłości".

We wszystkich warstwach społecznych dyskutowano o przypadku Bruno Groeninga zacięcie i kontrowersyjnie. Rozpalały się bardzo fale emocji. Duchowni, lekarze, dziennikarze, prawnicy, politycy i psycholodzy: wszyscy mówili o Bruno Groeningu. Jego cudowne uzdrowienia dla jednych były prezentami łaski wyższej mocy, dla innych szarlatanerią. Jednak fakty uzdrowień zostały potwierdzone przez badania medyczne.

Bruno Groening, który urodził się w 1906 roku w Gdańsku i po wojnie jako przesiedleniec wyemigrował do Niemiec Zachodnich, był prostym robotnikiem. Utrzymywał się dzięki wykonywaniu różnych zawodów, był cieślą, robotnikiem fabrycznym i portowym, roznosicielem telegramów i monterem urządzeń niskoprądowych. Nagle stał się centralnym punktem publicznego zainteresowania. Wiadomości o jego cudownych uzdrowieniach rozprzestrzeniały się po całym świecie. Ze wszystkich krajów przychodzili chorzy ludzie, przychodziły listy z prośbami o pomoc i propozycje. Dziesiątki tysięcy ludzi pielgrzymowały do miejsc, w których działał. Zaczęła się kształtować rewolucja w medycynie.

Ale istniały również siły przeciwne. Wpływowi lekarze, funkcjonariusze kościelni, prawnicy i byli współpracownicy poruszyli wszystko, aby przerwać działalność Bruno Groeninga. Prześladowały go zakazy uzdrawiania. Wytaczano mu procesy. Wszelkie wysiłki, aby ukierunkować jego działanie na uporządkowane tory, nie powiodły się z jednej strony z powodu oporu sił autorytatywnych środowisk, z drugiej zaś strony z powodu niemocy i chęci zysku jego współpracowników. Kiedy Bruno Groening zmarł w Paryżu w styczniu 1959 roku, toczył się w pełni ostatni proces przeciwko niemu. Postępowanie sądowe zostało zamknięte i nigdy nie ogłoszono ostatecznego wyroku. Jednak pozostało wiele otwartych pytań.

Nauka Bruno Groeninga

Nauka Bruno Groeninga opiera się na wpływie duchowych sił na człowieka. Wpływ tych sił jest o wiele większy, niż uświadamia to sobie większość ludzi.

Bruno Groening porównuje człowieka z baterią. W życiu codziennym każdy traci siłę, a mimo to często nie jest w wystarczającej ilości przyjmowana konieczna, nowa energia życia. Jak nie jest w stanie pracować wyładowana bateria, tak samo nie może wykonywać swoich zadań ciało pozbawione siły. Następstwem jest napięcie, stan zdenerwowania, stany strachu i w końcu choroba.

Bruno Groening tłumaczy, jak każdy człowiek może znowu dotrzeć do nowych energii. W tym przypadku wiara w dobro jest takim samym warunkiem, jak wola osiągnięcia zdrowia. Człowiek jest wszędzie otoczony uzdrawiającymi falami, które powinien tylko w siebie przyjąć. Bruno Groening twierdzi, że nie ma chorób nieuleczalnych, co potwierdzają sprawdzone medycznie relacje o uzdrowieniach. Uzdrowienia następują tutaj wyłącznie na drodze duchowej i dlatego nie są one powiązane z materialnym ciałem Bruno Groeninga.

Aby przyjąć w siebie ten uzdrawiający prąd, człowiek szukający pomocy siedzi z dłońmi otwartymi do góry. Ręce i nogi nie są skrzyżowane, aby nie przerywać przepływu uzdrawiającego prądu. Myśli o chorobie i kłopotach przeszkadzają w działaniu prądu, natomiast pomagają myśli o czymś pięknym.

Kiedy uzdrawiający prąd przepływa przez ciało, uderza w organy, które były obciążone i rozpoczyna tam swoje oczyszczające działanie. Przy tym mogą pojawić się bóle, które są wskaźnikiem oczyszczania ciała. Ponieważ choroba w swojej istocie nie jest zgodna z wolą Boga, jest ona stopniowo usuwana. W niektórych przypadkach może się to wydarzyć spontanicznie. Konieczne jest, aby w tym momencie człowiek nie zajmował się więcej myślowo chorobą, tylko wierzył w to, że dla Boga nie ma chorób nieuleczalnych.

Aby dalej pozostać zdrowym człowiekiem, przyjaciele z Koła Przyjaciół Bruno Groeninga nastawiają się codziennie na odbiór uzdrawiającego prądu. Zdrowe ciało tworzy podstawy do życia w harmonii z samym sobą, z innymi ludźmi i z naturą.

Celem nauki Bruno Groeninga jest, aby z chorego człowieka zrobić człowieka, który jest wolny od cielesnych i duchowych obciążeń.

Nieżyjący już Bruno Groening ma koło przyjaciół. Dzisiaj Koło Przyjaciół Bruno Groeninga rozszerzyło się na cały świat. Na wszystkich kontynentach istnieją wspólnoty, wszędzie wydarzają się uzdrowienia. Słowa Bruno Groeninga wypowiedziane w Herford w 1949 r. sprawdzają się: "Nie można tego zatrzymać. Uzdrowienia powinny dziać się na całym świecie."

źródła: Opracowano na podstawie www.bruno-groening.org
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: szymon21krakow data: 2010-10-24 10:30:47
Trochę haotycznie napisany jest ten artykuł. Ciężko wywnioskować co tak naprawdę ten Bruno robił. Czy o jedynie opisał sposób na przyjmowanie tych "prądów" czy też może fizycznie pomagał w uzdrawianiu?
dodał: ola data: 2010-10-24 13:46:18
"Bruno Groening twierdzi, że nie ma chorób nieuleczalnych..."
A co w takim razie z AIDS ?
dodał: ziom0700 data: 2010-11-05 23:30:35
AIDS nie istnieje, tylko leki na tą chorobę wykańczają "ofiarę". poczytaj o tym
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::