Goecja

dodano: 09/08/2008 14:41 • komentarze: 0 • odsłony: 10527 • kategoria: Ezoteryka/Magia • dodał: Synthetic

Kiedyś, dawno, dawno temu żył sobie król, Salomonem zwany. Prawdopodobnie większość z Was o nim słyszała, a jeśli nie, to radzę uzupełnić wiadomości, bo powinniście co nieco o facecie wiedzieć.
Istnieje taka teoria, według której Bóg powierzył ów królowi wiedzę na temat przyzywania różnorakich demonów oraz kontrolowania ich.
Najprościej mówiąc, Goecja to swoisty system magiczny, który opiera się na przyzywaniu z piekieł demonów i duchów do realnego świata, by służyły magowi radą i uczynkiem. Jednakże nazwa to tylko uogólnienie większej księgi, o czym dowiecie się potem.
Goecja Sama Biblia na temat konszachtów Salomona z demonami - duchami oczywiście milczy jak grób, bowiem pojawia się tam postać króla, ale jak wiadomo nie dostaje on żadnych specjalnych rad czy wskazówek, instruujących czytelnika, jak cokolwiek przyzwać. Jednakże śladowe ilości informacji na ten temat można znaleźć już w starożytności, w żydowskich legendach, Talmudzie czy chociażby Koranie.
Legenda głosi, że Salomon zamknął wszystkie duchy w specjalnym, glinianym naczyniu, które wrzucił następnie do rzeki nieopodal Babilonu. Jednak, jak wiadomo, Babilończycy byli dociekliwym narodem i znaleźli ów naczynie, otworzyli je myśląc, że to skarb i tym sposobem uwolnili wszystkie duchy. Jeden z nich, bodaj 68, Belial, skrył się jednak w naczyniu i zajął się przepowiadaniem przyszłości ludziom, którzy składali mu ofiary i modlili się do niego.
W zależności od tego, gdzie poszukacie, możecie natknąć się na różne wersje tej opowieści, jednak wszystkie sprowadzają się do tego samego – duchy jakimś cudem zostały wyzwolone, dzięki czemu można z nimi dyskutować, przywoływać je i kontrolować w rozsądnych granicach.
Kabalistyczna tradycja najbardziej nastawia się na pogląd, iż to właśnie król spisał całą historię wraz ze sposobami przywoływania duchów i zebrał całość w jeden grimuar opatrzony nazwą „Goecja”, będący pierwszą księgą „Lemegetonu” (często zwanego „Mniejszym kluczem Salomona”). W rzeczywistości jednak, „Lemegeton” spisany został najdalej w XVII wieku, ponieważ – jak się okazało – nazwy, tytuły i godności duchów, nie były znane w czasach Salomona.
Skoro już przy „Lemegetonie” jesteśmy, dzielił się on na pięć części:
- Goecja (Goetia)
- Theurgia Goetia
- Sztuka Paulińska
- Sztuka Almadela
- Sztuka Notariusza
Teraz wypadałoby wspomnieć ciut więcej o poszczególnych księgach, zatem:
Goecja – zawiera opis łącznie 72 duchów – demonów, każdemu przyporządkowana jest jego pieczęć i specjalizacja, w kręgu której się obraca. Istoty opisane w niej są w większości bytami złymi.

Theurgia Goetia – tu z kolei jest opis 31 duchów, częściowo dobrych, a częściowo złych. W większości specjalizacjami duchów z tej części księgi są manipulacje w zakresie żywiołów.

Sztuka Paulińska – zgodnie z legendą, odnaleziona przez apostoła Pawła, składa się z dwóch rozdziałów. Pierwszy odnosi się do przywoływania aniołów i ich sług, natomiast drugi dotyczy znaków zodiaku i ponownie
ich relacji z żywiołami.

Sztuka Almadela – mówi o tym, jak zrobić kamienną tablicę ochronną z wyrytymi na niej symbolami. Ta część wyjaśnia też, że pytania zadawane przyzywanym aniołom powinny być rozsądne, jasne i sprecyzowane.

Sztuka Notariusza – rzekomo objawiona przez samego Stwórcę Salomonowi. Zawarte są tutaj modlitwy w różnych językach oraz pory i sposób ich wymawiania. Zastosowanie się do zawartych wskazówek ma dać ogromną wiedzę i świetną pamięć.

Ponadto wszystkie księgi są ściśle powiązane z wiedzą astrologiczną.

Najbardziej znanym, a zarazem chyba jedynym pełnym wydaniem „Goecji” jest wersja Crowleya, wydana w 1904 roku, opatrzona jego „docinkami” i odniesieniami do Thelemy.

Reasumując – nie powiedziałem tutaj zbyt wiele odnośnie tematu samego przywoływania duchów – demonów, bowiem nie dość, że trzeba spełnić niekiedy bardzo trudne warunki do ich przyzwania (od dobrych pór i miejsc na przywołanie bytu, po materiały na pieczęci, czy też symbole używane w rytuałach), to jeszcze jest to skrajnie niebezpieczne. Wiadomo – takowe byty bywają często nieprzewidywalne, a ponadto konszachty tego typu można przypłacić postępującym szaleństwem. Zatem – wiedzcie, ile wiecie, ale naprawdę nie radzę domorosłym okultystom bawić się w coś, czym jest Goecja.

źródła: Internet/Goecja
Zobacz co sądzą o tym inni:
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::