Goście z Kosmosu

dodano: 17/12/2008 02:03 • komentarze: 10 • odsłony: 5125 • kategoria: UFO • dodał: Synthetic

Goście z Kosmosu


My, ludzie, jesteśmy naprawdę śmiesznymi istotami. Słuchamy opowieści innych jednostek i choćby były one najbardziej nieprawdopodobne, często dajemy im wiarę. Akceptujemy zapewnienia i obietnice, przyjmujemy przeprosiny i jesteśmy słuchaczami historii "z życia wziętych". Niejednokrotnie wszystko okazuje się nieprawdą, my wychodzimy na łatwowiernych półgłówków i tak dalej, i tak dalej. Nie byłoby w tym wiele dziwnego gdyby nie to, że po pewnym czasie, standardowo - stosunkowo krótkim - jesteśmy w stanie znowu oszukiwać w ten sam sposób samych siebie i jakoby udajemy, że nie wynieśliśmy nic z poprzednich doświadczeń.
Istnieje jednak grupa takich "oszukiwaczy", która powiększa się z dnia na dzień. Ich manifesty i wywody uważane są za stek bzdur - niektórzy słuchający z politowaniem kiwają głową, inni po prostu śmieją się w żywe oczy z tego, co dociera do ich uszu.
Paradoksalnie Ci ludzie wcale nie zamierzają zaprzestać swoich starań - jest nawet odwrotnie! Są entuzjastami wiary w istnienie pozaziemskich cywilizacji i nieustannie szukają przekonywujących dowodów, by poprzeć swoje tezy.

Przez te wszystkie lata badań nad tym zjawiskiem jedno co do obcych cywilizacji jest pewne: nie przepadają za aparatami fotograficznymi i kamerami. Do tego dochodzą jeszcze podobieństwa relacji w różnych stronach świata... Czyżby ufoludki były wszędzie takie same i uciekały w popłochu przed zarejestrowaniem ich obecności? Przecież zdają sobie sprawę z tego, że ludzkość nie stoi technologicznie w miejscu i w końcu znajdzie sposób, by ich przechytrzyć...
Ostatnio noszą żółtoszare stroje - właśnie tak wyglądał obcy widziany 4 czerwca na polu tytoniowym w mieście Usak, 370 km na południowy zachód od Ankary.

Goście z Kosmosu


Dwóch rolników widziało tam podejrzane światła unoszące się nad polem. Fevzi Cam razem z żoną i towarzyszącą im kobietą jechał swoim wozem, gdy nagle ujrzał obiekt, który nie wydawał żadnego dźwięku, ale za to świecił dość wyraźnie i był nisko przy ziemi. Stwór, który rzekomo był właścicielem niezwykłego środka transportu mierzył ok 70 cm wzrostu i nie dość, że miał na sobie żółtoszarą narzutę, to jeszcze unosił się w powietrzu.
"Nie miał skrzydeł ani żadnego napędu, a jednak mógł latać" -
zeznał policji Fevzi Cam. W tamtejszej telewizji pokazano nawet portret pamięciowy stwora, sporządzony na podstawie zeznań rolnika.

Wypadałoby sobie zadać pewne pytanie - kiedy się to wszystko zaczęło?
14 czerwca 1947 niejaki Kenneth Arnold, biznesmen, podczas przelotu nad górą Rainer (stan Waszyngton) zauważył kilkaset metrów poniżej Goście z Kosmosusamolotu dziewięć metalicznych obiektów. Poruszały się niesamowicie szybko, lecz zachowywały mimo wszystko uporządkowany szyk. Jako, że ów człowiek do głupich nie należał, Arnold obliczył, iż prędkość pojazdów musiała wynosić ponad 2000 km/h. Warto nadmienić, że w latach 40 XX w. ludziom jeszcze nie śniło się o osiąganiu takich prędkości. Jak to w Ameryce bywa, przyszedł i czas na delegaturę FBI, gdzie Arnold wyjaśnił, że obiekty poruszały się niczym "podrygujące na wodzie spodki". Tym samym do gazet trafiła wiadomość, która stała się jednym z największych mitów ubiegłego wieku - pojawiły się "latające talerze". Wojskowi natomiast dobrali skrót UFO (Unidentified Flying Object - niezidentyfikowany obiekt latający).

Praktycznie wszyscy czytający łączą zjawisko UFO z pojazdami obcych cywilizacji. Z początku naukowcy odrzucali pomysł tłumacząc się ogromem odległości międzygwiezdnych. Ufolodzy postanowili jednak wziąć sprawy we własne ręce i odkryli tunele w czasoprzestrzeni łączące ze sobą oddalone o miliony lat punkty kosmosu. Niedawno jednak okazało się, że bardziej zaawansowana od nas cywilizacja mogłaby używać takich "wormholes" (bo tak te korytarze są nazywane) do szybkich połączeń (działających na zasadzie naszego metra).

Sondaż przeprowadzony w USA wykazał, iż 6% populacji jest wręcz przekonane, że widziało UFO. Z kolei, co ciekawe, badania angielskich dzienników Guardian i Observer wykazały, że (stosunkiem 61% do 49%) więcej młodych ludzi w przedziale 15 - 24 lat wierzy w UFO niż w Boga. Czyżby przyszedł czas na poważne przewartościowanie?

To, co teraz jest niezidentyfikowane i lata, wcale nie jest takie nowe. Owszem, szaleństwo rozpoczął Kenneth, ale znaleziono zapiski z XIX wieku (w sierpniu 871 r. w Marsylii ad dachami przez 10 minut widać było czerwony dysk, w 1893 r. w Japonii dziwne okrągłe latające obiekty zawisły kilkadziesiąt metrów nad okrętem wojennym etc.). W lwiej części przypadków znajduje się logiczne wytłumaczenie takich "spotkań". Najczęściej były to zjawiska naturalne, lub też sztuczne, lecz źle zinterpretowane przez obserwatorów. Gwiazdy, planety, meteory, satelity i wiele innych rzeczy okazują się w pewnych okolicznościach na tyle nieprawdopodobne, że nasza z natury wybujała wyobraźnia płata nam figle. Mimo to, około 5% przypadków pozostaje niewyjaśnionych...

W 1993 roku w pobliżu miasta Tula (Meksyk) odkryto kilka śladów lądowań NOL - i. Jednakże analiza w laboratorium wykazała, że rzekome dowody na istnienie pojazdów Obcych to skutek rozwoju grzybów z gatunku Marasmus Oreades.

Goście z Kosmosu

Również w Meksyku, ale już w 1997 roku rekordy popularności zdobywał film, na którym uwieczniono lądowanie latającego talerza. Wnikliwie badania kliszy dowiodły, iż była to tylko cyfrowa symulacja.

Nie wszystko jest jednak dobrze zorganizowaną "podpuchą" - w listopadzie '99 r. amerykański satelita Goes wykonał zdjęcie olbrzymiego, kulistego obiektu. Większość badaczy zakrzyknęła, że to księżyc, jednak zdeformowany przez różne czynniki środowiskowe. Goście z KosmosuNick Balaskas, fizyk z York University doszedł do całkiem innego wniosku: ze względu na rozmiary i nachylenie osi obrotu, nie mógł to być nasz naturalny satelita.
Zatem co tak naprawdę było na zdjęciu zrobionym przez Goes? Czyżby to był namacalny dowód ingerencji Obcych w naszą rzeczywistość?

Ostatnimi czasy natomiast naukowcy wzięli się za analizę najbardziej frapujących i tajemniczych przypadków ostatnich dziesięcioleci. Znalazła się wśród nich "przygoda" amerykańskiego helikoptera, którego pilot 18 października '73 r. spotkał na wysokości 200 metrów wielki obiekt w kształcie cygara. Potem opisał go jako świecącego na różne kolory i doskonale widocznego dla obserwatorów (zatem dlaczego my, prości ludzie tego nie widzimy często?). Jego maszynę "wessało" na pułap prawie 500 metrów, czego potwierdzenie znajdujemy w relacji naocznych świadków. Wszelkie ewentualne wyjaśnienia, nawet z punktu widzenia naukowców są możliwe dopiero wtedy, gdy weźmiemy pod uwagę... czynnik pozaziemski!

Epizody takie jak ten pokazują nam w doskonały sposób, że zjawisko Niezidentyfikowanych Obiektów Latających jest jak najbardziej warte analizy naukowej. Jeszcze kilkanaście lat temu temat ten królował jedynie w bazach wojskowych i wśród tajnych służb, co zrodziło iluzję "zmowy milczenia", której my poddajemy się do dziś.
Goście z KosmosuEdgar D. Mitchell, astronauta z Apollo 14 jest zwolennikiem teorii mówiącej o spisku rządowym, mającym na celu zatajenie istnienia obcych cywilizacji ze względu na możliwe wybuchy paniki na świecie.
"Większość obiektów latających zaobserwowanych od 1947 roku pochodzi z przestrzeni kosmicznej. Wierzę, że Ziemię odwiedzają statki kosmitów znacznie bardziej zaawansowanych technicznie od nas" -
oświadczył.


C. D. N.
W NASTĘPNEJ CZĘŚCI: KOSMICI NA POLSKIEJ ZIEMI.

źródła: Focus, IX 01r. , Internet
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: radek84 data: 2008-12-17 15:57:26
ciekawy artykuł:) ja tam wierze w UFO ale większość zdjęć i filmów ich nie przedstawia moim zdaniem, mogą to być ludzie z przyszłości potrafiący podróżować w czasie...
dodał: Synthetic data: 2008-12-17 16:29:26
Ciekawa teoria. O niej też będzie, ale ciiiii... :)
dodał: hadzi data: 2008-12-18 20:09:42
;d a ja sądze, tak jak radek84, z małym haczykiem, bowiem my stworzymy te latające talerze "na wzór" tego co widzieliśmy i nazywaliśmy UFO, i tym będziemy latali w przeszłość ;) (coś jak w Powrocie do Przyszłości)
dodał: katrina72 data: 2008-12-19 13:47:45
Hej, ja też wierze w UFO xD! Nawet wydaje mi się, że kiedyś go widziałam, ale pewna nie jestem... Jechałam autokarem na kolonie do Włoch. Była ok. 23.00, przejeżdżaliśmy akurat przez Austrię, kiedy zobaczyłam na niebie takie świetliste, wibrujące koła. Były blisko siebie i chaotycznie się poruszały. Pomyślałam, że to pojazd UFO i ma włączoną niewidzialność (czy coś w tym stylu), tak, że widać tylko napęd tego pojazdu xD. Wiem, że to głupie ale wydaje mi się, że faktycznie mógł to być NOL. Zresztą, wiele razy widziałam światełko na niebie, które porusza się z niezwykłą szybkością, a potem znika. No, sama nie wiem... Pozdrawiam ;)
dodał: radek84 data: 2008-12-29 12:31:37
A migało to światełko? Jak tak to był to samolot albo helikopter. :D
dodał: katrina72 data: 2009-01-08 17:41:30
Co do tych światełek to tak, migały, ale inaczej jak samolot czy helikopter. Migało, ale przy tym poruszało się bardzo szybko w różne strony(do góry, w lewo, w prawo itp.). Samolot leci raczej w jedną stronę, nie? Raz nawet widziałam takie światełko, które poruszało się jak powyżej, ale po chwili rozbłysło i znikło. No helikopter czy samolot to chyba tak się nie zachowuje, hę?
dodał: pOtFuR data: 2009-02-12 15:21:25
ciekawy artykuł :)
dodał: daniel.wolanin data: 2012-10-12 07:54:07
zbitne sprawy
dodał: daniel.wolanin data: 2012-10-12 07:54:42
dawno tu niebyłem
dodał: daniel.wolanin data: 2012-10-12 07:55:37
coto coś tu leci onie aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::