Groza roku 2012

dodano: 22/02/2011 14:36 • komentarze: 15 • odsłony: 8349 • kategoria: Przepowiednie • dodał: Torton

Patrząc na postępujące zmiany, nie możemy w myślach odejść od wizji roku 2012. Cały czas mamy tę datę w myśli, jako okres w którym już wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik i nastanie era ciemności i ciemiężenia.

Dzieje się tak dlatego, że każdy dał sobie wmówić jakieś znaczenie tej daty, to funkcjonuje w naszej świadomości i podświadomości zarazem.

Jesteśmy święcie przekonani, że to już ten czas, że nadchodzi przysłowiowa apokalipsa albo bliżej nieokreślone przebudzenie świadomości…

Duży wpływ na taką wizję mają piewcy nowej ery, ale również i nasza pokrętna logika. W 2012 musi coś być, bo wszyscy o tym mówią, media o tym mówią, globaliści zaprzeczają. Coś w tym być musi…

A jak będzie naprawdę? Czas pokaże. Ludzie od globalizacji układali i realizowali swój plan przez wieki. Zupełnie nie wiem dlaczego mieli by obecnie ryzykować pogrążenie planu. Nie rozumiem niby dlaczego mieliby się obecnie tak spieszyć? Wielu ludzi widzi co się święci, wielu słyszało o problemie ale jeszcze nie dają temu w 100% wiary. O szeroko pojętej tematyce NWO słyszało już wielu ludzi. Wszyscy ci ludzie łatwo zauważą kolosalne przyspieszenie wprowadzania zmian i wreszcie zdecydują się na radykalne działanie.

Data 2012 jest już całkiem bliska, a roboty przed spiskowcami jest niewiarygodnie dużo. Oczywiście, wybuch konfliktu zbrojnego o zasięgu światowym, na pewno przyśpieszy wprowadzanie zmian. Pytanie czy ten konflikt wybuchnie w najbliższym czasie?

Niby wszystko wisi na włosku, świat siedzi na bombie i wystarczy tylko iskra zapalna… Tylko że iskry padają a bomba nie wybucha…

Wnioski są dwa, albo coś nie idzie zgodnie z planem, albo trzymanie się okresu 2012 roku jest zwykłą bujdą, jakich było wiele do odwrócenia uwagi lub ośmieszenia teorii.

Co do zmian klimatycznych i spowodowanych przez to katastrof środowiska, to nie takie rzeczy już widziała nasza planeta więc nic nie jest przesądzone i wiele może się zdarzyć. Kiedyś podobno w Polsce był lodowiec.

Natomiast doszedłem do wniosku, że data 2012 nie musi oznaczać nic znaczącego z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca ziemi. Może ma to coś wspólnego z symboliką i kabałą, ale niekoniecznie jest datą jakiegoś skoku lub przełomu w temacie.

Równie dobrze wojna światowa może się rozpocząć jutro i zdewastować świat do tego stopnia że nikt nie przeżyje. Może zostać rozpętana dopiero za lat 20, kiedy dorośnie obecne pokolenie dzieci, wychowywane wg nowych postępowych idei.

Możliwe jest, że nie będzie żadnej trzeciej wojny, że jest to nieaktualne a plany już dawno się zmieniły… Może nowy świat ma być już udziałem naszym i bez naszej wiedzy?

Wydaje nam się, że muszą nas wcześniej zaczipować i zredukować naszą liczebność, a przecież nie muszą tego wszystkiego robić w ciągu dwóch lat. Mogą to zrobić w ciągu 40 lat. Mamy przecież te nowe wynalazki typu aborcja i eutanazja. Mamy nowoczesne życie, pragniemy tego życia, pragniemy wygody. Efektem tego jest kryzys demograficzny, sami się likwidujemy. Nie potrzeba tu wojny. Dzieci się wychowują w oparciu o Disney Chanel, YouTube i MTV. Dla nich nie potrzeba już Michników czy Walterów. Bezmózgie ignoranckie dzieci są podatniejszym gruntem dla wprowadzania drastycznych zmian.

Popatrzmy ile jeszcze jest aktów prawnych i regulacji musi zostać przeforsowanych w samej UE i co więcej musi zostać całkowicie wdrożonych w działanie w każdym z euroregionów.

Choć uważam, że III Wojna Światowa wisi na włosku, nie dajmy się zwariować rokiem 2012. Ten rok może, ale wcale nie musi, być przełomem, lub może być przełomem ale zupełnie niewidocznym, przełomem jakich wiele już było.

Autor: !heh!

źródła: http://wolnemedia.net/ezoteryka/groza-roku-2012/
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: szymon21krakow data: 2011-02-23 17:25:33
Wydaje mi się, że autor artykułu mocno odbiegł od tematu przypuszczalnej daty końca świata i skupił się na niedorzecznych przypuszczeniach. W tym artykule powinny być zawarte za i przeciw, ewentualne skutki lub też przyczyny "końca świata" bądź też jakichś katastrof. Opisywanie prób zmian społecznych nic tu nie wnosi i nie jest według mnie związane jakkolwiek z datą 2012.
dodał: ziom0700 data: 2011-02-25 23:20:05
szkoda mi czasu czytać tezy na temat 2012. świat jest manipulowany przez NWO i jest prawdopodobne, że to oni nagłośnili tą datę. dziennikarze trąbią o tym w telewizji, aby ludziom to wmówić. kiedy tak już będzie, nie stanie nic na przeszkodzie, aby wykonać plan. ponadto jestem pewien, że władcy ziemi wykorzystają biblijną apokalipsę do szerzenia postrachu i anarchii. nawet gdyby większość Ziemian zbuntowała się przeciwko nim, nic nie zdziałamy, a dadzą pretekst jeszcze do wojny. jedyne co nam zostało, to oczyścić swoją duszę i przygotować się na to, co nastąpi.
Amen.
dodał: szymon21krakow data: 2011-02-26 10:55:12
I Ty w to naprawdę wierzysz?
dodał: ziom0700 data: 2011-02-26 15:23:54
w Ty w co wierzysz? przedstaw swoją teorię i jej sens.
dodał: szymon21krakow data: 2011-02-27 10:22:27
Sama data "końca świata" wzięła się, jak wiadomo, z kalendarza Majów, który kończy się na roku 2012. Prawdopodobnie po prostu dalej nie chciało im się go tworzyć a ktoś wpadł na pomysł, że jakimś sposobem wyznaczyli oni datę apokalipsy. Jednakże oprócz tego kalendarza były przepowiednie - też niekoniecznie istotne źródło. Mimo wszystko data stała się niezwykle popularna - do tego stopnia, że ktoś wpadł na pomysł wybudowania bunkrów ochronnych w górach smoczych a ktoś jeszcze mądrzejszy kupuje tam "pokój" dla siebie. Obiektywnym okiem można jednak zauważyć wiele zmian politycznych oraz klimatycznych w ostatnich kilku latach na Ziemi. Jako, że z polityką zawsze było różnie to nie przykładam do niej większej wagi. Inaczej z katastrofami: trzęsienia ziemi, huragany w miejscach gdzie ich nie było itp. Klimat na Ziemi zmieniał się zawsze więc niekoniecznie oznacza to coś bardzo złego. Mnie jednak bardzo ciekawi teoria, mówiąca o przebiegunowaniu Ziemi.
dodał: szymon21krakow data: 2011-02-27 10:22:45
Odsyłam tu do google wszystkich, którzy jeszcze o tym nie słyszeli. Czy 21 grudnia 2012 bądź dacie zbliżonej cokolwiek się stanie? Ja myślę, że coś może być choć wątpię by było to wydarzenie takiej skali jak zapowiadana apokalipsa. A nawet jeśli nie wydarzyłoby się kompletnie nic to jestem pewien, że na kilka dni przed 21.12 świat ogarnie panika i w końcu w wiadomościach będzie co oglądać.
dodał: overmind data: 2011-02-27 11:40:18
Artykuł moim zdaniem chaotyczny, o wszystkim i o niczym jednocześnie. Autor wrzucił do jednego worka koniec świata, rok 2012, zmiany klimatyczne, katastrofy, wojny, politykę, następnie wszystko wymieszał i skleił artykuł. Jedyny wniosek, jaki udało mi się wysnuć z powyższego tekstu: autor uważa, że rok 2012 będzie rokiem jak kazdy inny. No ok, ale może jakieś argumenty?
dodał: Torton data: 2011-02-27 20:56:53
Cześć wszystkim, jeśli chcecie zapraszam Was na forum. http://www.zion.czo.pl
Współpracuje też z nowym portalem więc przydaliby się userzy. Pozdro
dodał: ziom0700 data: 2011-02-27 22:16:40
Szymon, ale nasze teorie przecież można połączyć. panika na pewno będzie, ja tylko do tego dodaję Bożej ręki i myślę, że to Przebiegunowanie nie jest katastrofą na marne. z ziemi zostanie zgładzony grzech i nastanie nowa "złota" era ludzkości. istotną rolę ma podobno odegrać piramida Cheopsa. przed tymi wszystkimi cudami nastąpi na pewno chaos, celowa depopularyzacja (NWO ciągnie za sznurki), czyli bunt muzłumanów w europie, pewnie arabia saudyjska i usa ich wspomoże, dalej wojny w innych regionach, ogłoszenie III WŚ... we wcześniejszym artykule autor napisał, że władze usa wydają rocznie 900 mld $ na zbrojenia. taka suma mówi sama przez sie. są to połączone przeze mnie teorie, które wg mnie są najbardziej możliwe do zrealizowania.

co o tym sądzisz?
sorry, jeśli robimy offtop
dodał: szymon21krakow data: 2011-02-28 12:53:04
Napisałem, że ciekawi mnie to przebiegunowanie ale po pierwsze nie uważam by było zbyt możliwe by taki proces nastąpił tak szybko a po drugie nie mam pojęcia jakie wywołało by to skutki ale wątpię żeby - jak to ująłeś - został "zgładzony grzech". To z piramidą też wydaje mi się bzdurą. Żeby była jasność - ja myślę, że w 2012 może dojść do "wielkich" wydarzeń i może zginąć wiele ludzi ale czy to będą kataklizmy czy wojny to nie mam pojęcia i nikt tego nie jest w stanie przewidzieć. I oczywiście jest zawsze opcja, że będzie to rok jak każdy inny.
dodał: Sou Gregory data: 2011-02-28 22:18:41
Ależ panowie! Proszę się o nic nie martwić. Jeżeli coś nie wypali w 2012, to zawsze jeszcze pozostaje nam nowy temat jakoby w kierunku ziemi zbliżał się meteoryt, który tak ok. w 2030 roku "znów" nas zniszczy. A więc powodów do zmartwień jak widać nie ma...
dodał: szymon21krakow data: 2011-03-01 12:45:53
Pierwsze słyszę. Jakiś link źródłowy?
dodał: johny11 data: 2011-03-13 20:23:25
Zobaczymy za rok ...
dodał: karolkras data: 2011-03-23 18:32:54
było już wiele dat końca świata ale prawdopodobnie żadna nie jest prawdziwa
dodał: Fanka smoków data: 2012-10-31 20:00:57
21 grudnia 2012 Majom się kalendarz kończy. Jak mi się kalendarz kończy to idę do sklepu kupić nowy. A tak wogóle to w ten koniec nie wierzę.
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::