Nocni goście

dodano: 05/09/2007 01:05 • komentarze: 3 • odsłony: 5020 • kategoria: Życie po śmierci • dodał: Simon

Nocni gościeO przeżyciach z pogranicza śmierci czytamy wszyscy, jednak przeżycie takiego czegoś samemu może się okazać bardzo uczuciowe. Wszystkie wrażenia, jakie odbieramy, mogą być ukształtowane i uwarunkowane przez twoją powłokę cielesną, która przechowuje w sobie twoje prawdziwe wewnętrzne "Ja", które te doświadczenia rozumie i zbiera. Nasze wychowanie i religia również mogą wpłynąć na nasze rozumienie tych ważnych wydarzeń, które mogą być punktem zwrotnym naszego życia duchowego.

Niesprzyjające nastawienie umysłowe może być spowodowane również przez edukację, niektórych katechetów i psychologów nieprzychylnych istnieniu życia po śmierci, oraz przez wiele innych osób.

Victor Zammit przez wiele lat oferował milion dolarów każdemu, kto byłby w stanie wykazać, że życie po śmierci istnieje.

Moja matka przez długi czas pracowała w szpitalu jako siostra dyżurna i widziała wielu ludzi przechodzących na tamten świat. Ja jako dziecko często słyszałem, jak mama opowiadała ojcu, co się działo podczas dyżurów. Niestety, jej rzymskokatolickie wychowanie powodowało, że koloryzowała fakty, jednak przez ponad 30 lat ciągle słyszałem z jej ust te same historie. Zawsze umierający osiągał coś, co nazywane było "plateau" (płaskowyż), przyjemne miejsce doświadczane przez umierającego, gdzie zmarli wcześniej przyjaciele i bliscy witają umierających i zapraszają ich do przejścia przez rzekę śmierci, często też występuje tunel ze światłem na końcu, potem następuje doświadczenie narodzin i wpadnięcie przez kanał urodzeń do światła. Pamiętaj, że gdy dziecko się rodzi, w tej samej chwili umiera w świecie, w którym zmarło wcześniej, i teraz znajduje się w świecie, który jest dla niego nowy.

Pamiętam, jak moja matka opowiadała, że umierający często mówili: "Czy widzisz to coś, co pojawiło się w pokoju?"

Ja podczas mojego doświadczenia znajdowałem się w szpitalu. Byłem ledwo żywy, traciłem przytomność, gdy w pewnej chwili spostrzegłem, że drzwi do mojego małego pokoju lekko się otworzyły, a na korytarzu stało pięciu przypominających duchy ludzi, przyglądających się drzwiom do innego pokoju, w którym leżał ciężko chory człowiek. Słyszałem, jak ci ludzie wzywali ubraną w białą suknię damę o siwych włosach, noszącą naszyjnik z pereł, które wydawały się być dość ciężkie. Ci ludzie mówili, że chory nie chce z nimi pójść, i żeby dama przemówiła do niego, przedstawiając się jako jego matka. Chory zaczął krzyczeć i powiedział "Odejdź, nie pójdę z tobą, zostaw mnie!". Trochę to trwało, ludzie stojący przed drzwiami byli coraz bardziej zniecierpliwieni tym, że chory z damą tak długo rozmawiają. Spojrzałem na zegarek. Było za dziesięć czwarta rano, gdy duchowi ludzie po cichu odeszli, a wraz z nimi pokój opuściła dama, prowadząca zniesmaczonego faceta z drugiego pokoju.

Przy śniadaniu rozmawiałem z pielęgniarką o tym, że człowiek w pokoju obok miał jakichś nocnych gości, którzy przyszli mu pomóc [odejść], odpowiedziała, że była tej nocy na dyżurze i nikt nie umarł. Ja jednak stwierdziłem, że jeden pacjent umarł za dziesięć czwarta nad ranem. Chwilę później pielęgniarka wróciła cała blada i powiedziała "Skąd wiedziałeś, że on zmarł o czwartej nad ranem, ja tam dyżurowałam i nie wiedziałam o tym, dopóki nie sprawdziłam nocnej księgi".

Wtedy opowiedziałem jej ze szczegółami o kilku ludziach, którzy obudzili mnie dyskusją o tym, kto ma facetowi uświadomić, że nadszedł jego czas, i zdecydowali, że porozmawia z nim dama o siwych włosach. Pielęgniarka była nieco zszokowana, gdy opowiedziała kolegom o moich wcześniejszych komentarzach, które wydawały się zawierać znane fakty. Spowodowało to, że przez cały czas mojego pobytu w szpitalu odwiedzały mnie pielęgniarki, obsługa, lekarze i administratorzy szpitala. Wszyscy chcieli, abym opowiedział o tym, co widziałem. Większość opowiadała te same historie, niektórzy byli wystraszeni, zaś jedna lekarka była całkowicie nieprzychylna czemuś, co nazwała uleganiem przesądom.

Pewien filozof powiedział kiedyś, że w życiu pewne są trzy rzeczy - narodziny, podatki i śmierć, z czego wiedzę posiadamy na temat dwóch pierwszych, śmierć stanowi jednak w wielu rodzinach zakazany temat.

Pięknie podsumowują to wszystko słowa poety Newmana:

"Wtedy wraz z rankiem anioł mój uśmiechnął się,
kochałem tak, i utraciłem chwilę tę"

źródła: Autor: T. Stokes / Unexplained-Mysteries.com / life-after-life.paranormalium.pl
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: wiesiek03 data: 2007-09-05 13:35:41
dosyć fajna historyjka . chciałbym żeby to była prawda , bo ja sam szukam boga i nie potrafie go znaleść .
dodał: Simon data: 2007-09-07 21:19:37
Fajny jest ten artykuł :). Ja tam w tą historyjkę raczej wierzę...
dodał: Malga data: 2007-09-26 21:48:34
tak to prawda ze osoby umierające pytają o coś co widza w chwili swojej śmierci,mama moja kiedyś opiekowała sie starsza kobieta która umierając prosiła żeby mama nie wchodziła do jej pokoju bo na podłodze jest dożo węży .......rozmawiała jeszcze przez chwile z moja mama i umarła.Wierze w duchy wierze w życie po życiu .
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::