Projekt Serpo- cz. X

dodano: 18/08/2010 15:54 • komentarze: 5 • odsłony: 7713 • kategoria: UFO • dodał: ghost456

Byliśmy zdolni do przetłumaczenia około 30% z odebranych wiadomości. Zwróciliśmy się do kilkunastu specjalistów od lingwistyki z wielu uniwersytetów w obrębie Stanów Zjednoczonych jak również z innych krajów. Ostatecznie mogliśmy przetłumaczyć większość wiadomości. Zdecydowaliśmy się odpowiedzieć w języku angielskim, aby zobaczyć, czy EBENI będą mogli przetłumaczyć nasz język łatwiej niż my możemy przetłumaczyć ich. Około czterech miesięcy później, odebraliśmy odpowiedź w łamanej angielszczyźnie. "Zdania" zawierały rzeczowniki, przymiotniki ale nie było czasowników. Zajęło nam kilkanaście miesięcy przetłumaczenie tej wiadomości. Następnie wysłaliśmy EBENOM nasze typowe "lekcje angielskiego". Sześć miesięcy później odebraliśmy kolejną wiadomość. Tym razem była nieco lepszej jakości ale ciągle niewystarczająco. EBENI byli zdezorientowani i nie mogli opanować kilkunastu różnych angielskich słów. Ciągle nie mogli ułożyć właściwego zdania.

W jednej wiadomości dostarczono nam coś, co wyglądało jak alfabet EBENÓW. Nasi specjaliści głowili się nad tym przez długi czas. Pisany jezyk EBENÓW zawierał proste znaki i symbole, ale nasi specjaliści nie potrafili przez długi czas przyrównać ich języka / alfabetu / do naszego. Przez następne pięć lat doskonaliliśmy naszą wiedzę na temat języka EBENÓW, w jakiś sposób EBENI /Podróżnicy/ nabierali "wprawy" w rozumieniu angielskiego. Jednakże mieliśmy poważny problem kiedy chcieliśmy skoordynować datę i czas oraz lokalizację wyznaczonego dla EBENÓW miejsca lądowania na ziemi. Mimo, że mogliśmy w jakiś sposób rozumieć ich język, a EBENI rozumieli co nieco z angielskiego nie mogliśmy zrozumieć ich systemu czasowego i kalendarzowego a oni z kolei nie mogli zrozumieć naszego. Wysłaliśmy im plany rotacji naszej planety w obrębie naszego układu, ruchu obrotowego wokół własnej osi, nasz system mierzenia czasu, kalendarz itd. Z jakichś powodów, EBENI nigdy nie zrozumieli tych danych.

W odpowiedzi przesłano nam opis ich systemu, który był trudny do zrozumienia przez naszych naukowców, ponieważ nie mieliśmy żadnego odniesienia do ich planety. EBENI nie wyjaśnili nam żadnych danych astronomicznych dotyczących Serpo oraz ich układu planetarnego. Zdecydowaliśmy wtedy jedynie odesłać orientacyjne rysunki Ziemi, miejsca lądowania i prosty system numeryczny i czasowy.

EBENI odesłali wiadomość potwierdzającą chęć przylotu w przybliżonym okresie jaki wybraliśmy. Datą był 24 kwietnia 1964 roku, a lokalizacją południowy sektor "White Sands Missile Range" w Nowym Meksyku (New Mexico).

Wtedy pewni przedstawiciele rządu zebrali się w sekrecie aby zaplanować wydarzenie. Podjęto decyzje, które później zmieniano jeszcze wielokrotnie. Mieliśmy tylko około 25 miesięcy aby zaplanować wszystko dokładnie. Specjalne zespoły, w większości wojskowe - zostały uformowane do pomocy w planowaniu.

Kilkanaście miesięcy później, prezydent Kennedy zdecydował wprowadzić plan wyboru specjalnej grupy wojskowej. USAF został przydzielony do tej sprawy. Przedstawiciele USAF wybrali cywilnych naukowców do asysty przy planowaniu i wyborze załogi do misji wymiany.

Okres selekcji był najtrudniejszy i nie mogliśmy go zakończyć. Istniało kilkanascie planów, wg. których miała być dokonywana selekcja. Zajęło nam kilka miesięcy ustalenie dokładnych kryteriów wyboru każdego z członków załogi. Zdecydowano, że każdy z nich musi być wojskowym stanu wolnego, bez powiązań z rodziną i przyjaciółmi. Wymagana była kariera w wojsku (minimum 4 lata służby). Wybrane osoby musiały mieć specjalne wykształcenie.

Osoby te musiały mieć co najmniej dwie specjalności. Musieliśmy te osoby wykreślić ze społeczeństwa aby nie było w przyszłości żadnych problemów z ich identyfikacją. Jedną z sugestii było uznanie wszystkich członków misji za martwych. Ostatecznie jednak zdecydowaliśmy, ze każdy z członków misji zostanie przedstawiony w oficjalnych raportach jako "zaginiony" a nieoficjalnie wykreślony z życia społecznego. W ten sposób wszystkie powiązania zespołu z ich indywidualnymi jednostkami gdzie służyli zostały rozwiązane.

Każdy pojedyńczy zapis jaki w ogóle istniał na temat tych ludzi został zniszczony lub przechwycony, włączająć w to informacje bezpieczeństwa socjalnego, informacje podatkowe, medyczne, wojskowe i inne indywidualne informacje. Wszystkie te dane zostały umieszczone w spejalnych schowkach lub zniszczone. Ostatecznie zebraliśmy 56000 dokumentów. Ostatecznie wybraliśmy również 12 osób. Byli to najlepsi z najlepszych. Podczas treningu, który trwał 6 miesięcy mieliśmy 16 osób, jednak czterech z nich pełniło rolę zmienników na wypadek, gdyby ktoś z czołowej dwunastki zrezygnował lub odniósł jakieś obrażenia.

TRENING: Każdy z członków załogi został wysłany do specjalnego ośrodka mieszczącego się w Camp Perry, w Virginii. Był to obszar treningu wywiadowczego. Na czas ćwiczeń ośrodek ten zajęto całkowicie. Większość treningu odbywało się właśnie tam ale pewne specjalne ćwiczenia odbywały się również w Bazie Sił Powietrznych Sheppard, Wichita Falls w Teksasie, Ellsworth AFB, w południowej Dakocie, Dow AFB, Maine oraz w innych izolowanych lokalizacjach na obszarze Meksyku i Chile. Trening trwał 167 dni. Zespół miał w tym czasie 15 dni wolnego, ale ciągle był bardzo ściśle chroniony i obserwowany. Zanim odbyła się ich podróż życia, każdy członek misji został przewieziony do "Baraków Dyscyplinarnych" w Ft. Leavenworth, KS w Stanach Zjednoczonych i umieszczony w zamkniętych celach. Te działania prewencyjne miały sprawić, aby ludzie Ci wiedzieli co czeka ich jeśli ktokolwiek z nich zechce wyjawić tajemnicę misji komukolwiek z zewnątrz.

ZMIANA PLANÓW: Odebraliśmy wiadomość od EBENÓW, z której wywnioskowaliśmy, że nie chcą oni wykonywać "zamiany" podczas ich pierwszej misji z oficjalną wizytą na Ziemi. Chcieli najpierw doprowadzić do oficjalnego kontaktu a następnie zaplanować ewentualną wymianę. To sprawiło nam wiele problemów. Wysłaliśmy im odpowiedź ale sami nie odebraliśmy już odpowiedzi od nich.

LĄDOWANIE: 1963 roku w grudniu, EBENI wysłali wiadomość potwierdzając czas, datę i lokalizację swojego lądowania. Z wiadomości wynikało również, że w kierunku Ziemi kierują się dwa statki.

Podczas tego okresu, rząd przeżywał śmierć prezydenta Kennediego, niektórzy chcieli anulować projekt z powodu zabójstwa, ale prezydent Johnson zosał poinformowany i zdecydował kontynuować działania, choć jak sam powiedział nie wierzył w to, że do spotkania może dojść.

Nasz zespół zaplanował dwie lokalizacje. Jedna "fałszywa" w Bazie Sił Powietrznych Holloman blisko Alamogordo w Nowym Meksyku (New Mexico) i druga, która była prawdziwą lokalizacją miejsca lądowania - blisko południowej bramy do jednostki wojskowej White Sands.

Pierwszy statek EBENÓW wszedł w naszą atmosferę podczas popołudnia 24 kwietnia 1964 roku. Statek wylądował jednak w złym miejscu, blisko Socorro w Nowym Meksyku. Nasz zespół czekał w White Sands. Nawiązano łączność i poinformowaliśmy, że ich lokalizacja jest błędna. Drugi statek wylądował w odpowiednim miejscu.

SPOTKANIE: Statki EBENÓW wylądowały w miejscu gdzie tego oczekiwaliśmy. Na miejscu było 16 starszych rangą przedstawicieli rządu, niektórzy byli politykami inni oficerami wojskowymi. EBENI opuścili statek i podeszli pod rozłożony baldachim. EBENI dali nam małe technologiczne podarki. Mieli przy sobie rodzaj urządzenia do tłumaczenie, był to rodzaj mikrofonu z wyświetlaczem odczytów.

Jeden z przedstawicieli rządu otrzymał takie urządzenie, drugie posiadali EBENI. Przedstawiciel rządu mówił do tego mikrofonu a ekran ukazywał drukowaną formę wiadomości głosowej w języku EBENÓW i angielskim. Było to jednak dosyć prymitywne i nie rozumieliśmy wszystkiego co do nas mówią. Dokładny zapis tej rozmowy nie będzie teraz omawiany. EBENI zdecydowali wykonać wymianę ale nie tego roku. Wyznaczono datę czerwca 1965 roku i lokalizację obszaru testowego w Nevadzie. Nie wybrano ponownie tego samego miejsca w obawie przed przeciekiem.

Nasz zespół znajdował się w Ft. Leavenworth przed majem 1964 roku. Zostali następnie przetransportowani do Camp Perry. Następnie zespół był izolowany przez kolejne 6 miesięcy przystępując raz po raz do tych samych ćwiczeń jakie już wcześniej wykonywali. Nauczli się dzięki temu wydłużonemu okresowi przygotowań nowych umiejętności. Mieliśmy więcej czasu na lepsze zrozumienie języka EBENÓW, choć większość z członków grupy miało poważne trudności w zrozumieniu go.

W czerwcu 1965 roku zespół został przewiezony do Nevady. Podczas wymiany obecnych było jedynie kilku przedstawicieli rządu. Statek wylądował o czasie w zakładanym miejscu a zespół zosał umieszczony na pokładzie.

NOTE: w tym miejscu chciałem poinformować o pomyłce w ilości sprzętu jaką mogliśmy zabrać. Prawidłową ilością było 90,500 funtów (czyli 40 ton) zaopatrzenia.

c.d.n

Źródło: www.paranormalne.pl
Tłumaczył: Eurycide

Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: szymon21krakow data: 2010-08-19 12:50:16
Czyli Kennedy i Johnson wiedzieli o Ebenach? Ciekawe...
dodał: Robert Pzp data: 2010-08-20 10:27:40
Znowu ta sama historyjka...ja to przeczytałem na paranormalne.pl,po minucie czytania mi się znudziło...
dodał: Synthetic data: 2010-08-20 20:00:07
A jednak istnieje szymon21krakow, którego to interesuje, czyli chociaż jedna osoba jest.
I dla niego, a może i kilku innych osób, będą też kolejne części.
dodał: meroth data: 2010-08-24 16:32:18
Ja czytałem na paranormalne.pl i było dośc ciekawe. Szoda że tutaj nie było wcześniej
dodał: radek84 data: 2010-08-27 21:59:44
bardzo ciekawe :) czekam na następne części :)
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::