Wprowadzenie
Ludzie wychowani przez zwierzęta stanowią kanwę mitów, literatury, filmu. Romulusa i Remusa, założycieli Rzymu, wykarmiła swoim mlekiem wilczyca. Wilki zaopiekowały się Mowglim, a Tarzanem- małpy. W rzeczywistości także odnotowuje się tego rodzaju przypadki. Ludzkie dzieci najczęściej są adoptowane przez psy.
Relacja
9 maja 2005 roku na przedmieściu Nairobi, stolicy Kenii, dwaj chłopcy usłyszeli płacz dziecka dochodzący z niezamieszkałej perceli, porośniętej gęstymi krzewami, sąsiadującej z posesją Mary Adhiambo. Zaciekawieni, rozgarnęli zarośla. Zobaczyli szczenię przytulone do ludzkiego noworodka. Natychmiast zawiadomili Mary, którą dobrze znali. We trójkę poszli zobaczyć niezwykłe znalezisko. W ich kraju, niestety, dość częste.

-Weszliśmy na opuszczoną parcelę- relacjonowała dziennikarzom BBC i kenijskich mediów Mary Adhiambo. -Tam zobaczyłam mojego psa, którego mam już od pięciu lat. Suczka leżała przy swoim szczeniaku i ludzkim dziecku. I pieska, i noworodka wylizywała z wielką czułością. Zaraz wzięłam dziecko na ręce i zabrałam do pobliskiego komisariatu.
Kim było owo niemowlę?
Noworodkiem zajęły się lokalne władze. Przewieziono go do szpitala Kenyatta National Hospital i przebadano. Była to zdrowa dziewczynka, ważyła 3,3 kg. Pielęgniarki nadały jej imię Angel. Jak wykazało śledztwo, noworodek zapakowany w worek na śmieci z czarnej folii został porzucony w lesie. Tam znalazła go suka Mary Adhiambo. Wyjęła z plastikowej torby, przeniosła przez ruchliwą drogę Ngong Road, ułożyła przy swoim szczeniaku, przez kilka dni karmiła swoim mlekiem i dbała jak o własne szczenię.
11 lat z psami
Niezwykła sprawa miała miejsce cztery lata wcześniej w Chile. 18 czerwca 2001 roku złapano jedenastoletniego chłopca żyjącego w stadzie psów. Jak założono, porzucony zaraz po urodzeniu, przeżył. Chłopiec był członkiem sfory, mieszkał razem z piętnastoma psami w jednej z jaskiń skalistego wybrzeża w okolicach portowego miasta Talcahuano, na południu Chile. Żywił się, jak całe psie stado, odpadkami ze śmietników przedmieścia Talcahuano oraz miejskiego wysypiska. Jedna z suk karmiła go swoim mlekiem. Dziecko uważało się za psa i unikało ludzi. Personaliów chłopca nie udało się ustalić.

Zaobserwowali go mieszkańcy Talcahuano i powiadomili posterunek policji. Funkcjonariusze, choć przyjęli zgłoszenie z niedowierzaniem, ruszyli na poszukiwania. Wkrótce natknęli się na sforę. Chłopiec rzucił się do ucieczki. Rozpoczął się dramatyczny pościg. Nawet gdy skoczył z klifu do oceanu, ruszył za nim funkcjonariusz i wyłowił. Przekazano go pod kuratelę jednej z miejscowych instytucji zajmujących się opieką nad dziećmi.
Wychowywani przez zwierzęta
W ciągu ostatnich dwustu lat, odnotowano kilkadziesiąt przypadków, wychowywania ludzkich dzieci przez małpy, wilki, rzadziej psy, zarówno zdziczałe, żyjące w sforach i trzymające się od ludzi na dystans, jak i egzystujące w miastach.
źródła: paranauka.pl |