Statkiem przez "Czubek Świata"

dodano: 14/10/2010 11:27 • komentarze: 1 • odsłony: 4130 • kategoria: Ciekawostki • dodał: Torton

Statkiem przez Czubek ŚwiataDawni żeglarze marzyli o odkryciu północnego przejścia łączącego oceany Atlantycki i Spokojny. Napotykali jednak ogromną przeszkodę: droga przez Ocean Arktyczny była skuta lodem. Mimo to nie dawali za wygraną i ciągle szukali krótszej trasy wiądącej przez "czubek świata".

W XVI wieku szlaki handlowe na Daleki Wschód prowadzące wzdłuż południowego wybrzeża Afryki oraz Ameryki Południowej były zmonopolizowane przez Portugalię i Hiszpanię. Kupcy z innych krajów, chcą czerpać zyski z handlu ze Wschodem, zmuszeni byli szukać szlaków północnych. Nie brakowało śmiałków, którzy podejmowali się tego zadania.
Anglicy pierwszą angielską wyprawę prowadzili w roku 1553 sir Hugh Willoughby i Richard Chancellor. Podczas rejsu ich statki rozdzielił sztorm. Willoughby z załogą dotarł do nieprzyjaznego wybrzeża Półwyspu Kolskiego w północnej Rosji. Niestety, słabo przygotowani na trudne warunki, nie przeżyli zimy. Natomiast Chancellor dopłynął do miejsca, gdzie dziś znajduje się portowe miasto Archangielsk. Stamtąd na zaproszenie cara Iwana IV Groźnego udał się do Moskwy. Co prawda nie znalazł północnego przejścia do Azji ale zapoczątkował kontakty handlowe między Anglią a Rosją.

Holender w roku 1594 Willem Barents po raz pierwszy dotarł do wybrzeży rosyjskiego archipelagu Nowa Ziemia. Dwa lata później, podczas trzeciej wyprawy, opłynął północny kraniec archipelagu, jednak statek utknął w lodzie i uległ takie uszkodzeniu, że już nie nadawał się do żeglugi. Barents i jego ludzie przeżyli arktyczną zimę w chacie, którą wybudowali z drewna wyrzuconego przez morze. Za pożywienie służyło im mięso niedźwiedzi polarnych. Na wiosnę wyruszyli dwiema szalupami w drogę powrotną, Barents zmarł w podróży.

Rosja prowadziła intensywną eksplorację Syberii i obszarów stanowiących obecnie rosyjski Daleki Wschód. W ciągu zaledwie 660 lat, od roku 158 do 1641, opanowała tereny od Uralu po Ocean Spokojny. Kozakom udało się w tym okresie dopłynąć syberyjskimi rzekami do Oceanu Arktycznego. Przyłączyli Syberię do państwa rosyjskiego i pierwsi żeglowali wzdłuż jej północno-wschodniego wybrzeża. W roku 1648 ich statki przekroczyły cieśninę noszącą teraz imię duńskiego żeglarza Vitusa Beringa.

Kolejne wyprawy w latach 1733-1743, odbyła się zorganizowana przez Beringa ekspedycja z udziałem niemal tysiąca ludzi, którzy podzieleni na siedem zespołów, badali rosyjskiego wybrzeża oceanów Arktycznego i Spokojnego. Ich statki często więzły w lodzie, wielu uczestników wyprawy zmarło. Mimo to zdołano sporządzić mapę znacznej części wybrzeża Arktyki. Zgromadzone informacje - szkice kartograficzne., dane dotyczące pokrywy lodowej oraz głębokości akwenów - miały nieocenioną wartość dla żeglugi po Oceanie Arktycznym.

Wszystkie dotychczasowe wyprawy odbywano drewnianymi okrętami. W trakcie ekspedycji Beringa stało się jednak oczywiste, że nie nadają się one do pokonania Północnej Drogi Morskiej. Do takich samych wniosków doszedł James Cook, kiedy w 1778 roku przepłynął Cieśninę Beringa, ale z powodu zalodzenia nie mógł kontynuować podróży. Dopiero 100 lat później Północną Drogę Morską przebył parowcem badacz polarny fińskiego pochodzenia Adolf Erik Nordenskiold.

Po rewolucji 1917 roku Rosja zamknęła podległy sobie obszar wód Oceanu Arktycznego dla zagranicznych jednostek pływających. Od lat trzydziestych XX wieku zaczęto zagospodarowywać wybrzeża wzdłuż Północnej Drogi Morskiej - budowano tam porty obsługujące nowe ośrodki przemysłowe. Tym sposobem Rosjanie zdobyli wszechstronne doświadczenie w nawigowaniu w rejonie Arktyki.

Podczas zimnej wojny Północna Droga Morska pozostawała zamknięta dla obcych statków. Dzisiaj władze Rosji - po wprowadzeniu reform politycznych i gospodarki rynkowej - zachęcają zagranicznych armatorów do korzystania z tego szlaki. Jakie daje to korzyści?
Latem 299 roku dwa niemieckie frachtowce przekroczyły Cieśninę Beringa, wzięły kurs na zachód i popłynęły wzdłuż wybrzeży Azji i Europy do Holandii. Po drodze nie miały kłopotów z pokrywą lodową. Były to pierwsze statki płynące pod banderą inna niż rosyjska, które pokonały całe Przejście Północno-Wschodnie. W ten sposób skróciły sobie drogę o ponad 5500 kilometrów, a podróż o dziesięć dni. Armator ocenia, że na każdym statku zaoszczędził około 300 000 euro.
Obecnie pokrywa lodowa na Oceanie Arktycznym gwałtownie topnieje, toteż latem znaczne jego obszary są żeglowne. Jeżeli ta niepokojąca ekologów tendencja się utrzyma, statki będą mogły omijać płycizny u wybrzeży Rosji i płynąć prosto drogą z Atlantyk do Oceanu Spokojnego - przez "Czubek Świata".

źródła: Przebudźćie się(Październik 2010)
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: szymon21krakow data: 2010-10-15 16:11:18
Ten artykuł z kolei całkiem niezły. Znowu parę błędów ale ciekawie skomponowana całość.
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::