Szczerbiec

dodano: 13/11/2007 18:42 • komentarze: 5 • odsłony: 18544 • kategoria: Ciekawostki • dodał: DeeM

Szczerbiec, miecz koronacyjny królów polskich; jedyne zachowane insygnium koronacyjne Piastów jest jednym z najokazalszych i najbogatszych pod względem artystycznym i ikonograficznym średniowiecznych mieczy ceremonialnych w Europie. Posiada stalową głownię z prostokątnym otworem u nasady, w której została umocowana wtórnie srebrna, emaliowana tarcza z herbem Królestwa Polskiego (pochodząca z niezachowanej pochwy z XIV wieku); złotą rękojeść z dekoracją niellowaną, płaski jelec wygięty łukowato ku dołowi (o rozszerzających się ku końcom ramionach), prostokątny w przekroju trzon (zwężający się ku górze) oraz kolistą głowicę; na trzonie i jelcu 2-krotnie ukazana postać Baranka Bożego i symbole Ewangelistów; na głowicy monogram Boga, tzw. tetragrammaton z literami A i W oraz dookolny napis Haec figura valet ad amorem regum et principum iras iudicum (ten znak wpływa na miłość królów i książąt, na gniew sędziów); na jelcu tekst hebrajski zapisany literami łacińskimi Con citomon eeve Sedalai Ebrehel (żarliwą wiarę wzbudzają imiona Boga Sedalai i Ebrehel) oraz łacińskie Quicumque hec nomina Dei secum tulerit nullum periculum ei omnino nocebit (ktokolwiek te imiona Boga ze sobą nosić będzie, temu żadne niebezpieczeństwo w ogóle nie zaszkodzi).1 Niezachowany został napis na okładzinie z trzonu rękojeści, który miał brzmieć „To jest miecz... Bolesława księcia ...".
Zgodnie z Kroniką Wielkopolską miecz został wyszczerbiony kiedy Bolesław Chrobry uderzył nim o Złotą Bramę wyjeżdżając z Kijowa w 1018 roku. W rzeczywistości podanie to ma się nijak do faktów historycznych, gdyż i Złota Brama w tym czasie jeszcze nie istniała, i Bolesław Chrobry nigdy nie był posiadaczem Szczerbca. Nie ulega wątpliwości, iż pierwszy raz jako insygnium został użyty w roku 1320 podczas koronacji Władysława Łokietka. Zaś nad rekonstrukcją wcześniejszych losów miecza zastanawiało się już kilka pokoleń i nadal nie wszystko wydaje się być jasne.
Pomocne w ustaleniu chronologii Szczerbca jest zaliczenie go do jednego z typów mieczy średniowiecznych. Podstawowe znaczenie mają tu ustalenia A. Nadolskiego. Uznał on, iż Szczerbiec należy do okazów tej broni zaliczonych do typu XII, I, 6 i występujących w XIII w., głównie w jego drugiej połowie. Do podobnych wniosków można dojść analizując analogie występujące w Polsce, Europie Środkowej i Europie Zachodniej.
Również klasyfikacja alfabetu inskrypcji ze Szczerba może być przydatna do ustalenia ogólnej chronologii zabytku. Podstawowe znaczenie w tej metodzie mają wyniki badań W. Semkowicza przyjmującego, iż napisy na mieczu noszą wyraźne znamiona ostatniej ćwierci XII w. Obecnie uznaje się konieczność rozszerzenia tego przedziału czasowego i ostatecznie ustala się dość znaczną jego rozpiętość między końcem XII a połową XIII w. Nieuchronną konsekwencją tak przyjętego datowania jest obszerna lista żyjących w tym czasie książąt o imieniu Bolesław. Jako jego potencjalnych pierwszych właścicieli należy wymienić: Bole­sława Kędzierzawego (ok. 1121/1138-1173), Bolesława Wysokiego (ok. 1127/1163-1201), Bolesława Mieszkowica (ok. 1159/1194-1195), Bolesława Mazowieckiego (ok. 1208/1230-1248), Bolesława Pobożnego (ok. 1221/1239-1279), Bolesława Rogatkę (ok. 1225/1241-1278), Bolesława Wstydliwego (1226/1227-1279). Listę tę można by rozszerzyć o cztery dalsze postacie – pierworodnych synów książąt piastowskich, zmarłych przed politycznym usamodzielnieniem oraz o Bolesława Szepiołkę – Przemyślidę zmarłego w 1241 r., który to należał do blisko związanej z Piasta­mi śląskimi rodziny czeskich Dypoldowiców. Daje nam to liczbę wyjściową dwunastu Bolesławów, z których jeden jako pierwszy miał dzierżyć miecz koronacyjny Władysława Łokietka.
Aby dokładniej zidentyfikować tegoż Bolesława należy bliżej przyjrzeć się tytułom, które nosił on na inskrypcji pochodzącej z tzw. radziwiłłowskiej kopii Szczerbca. Miecz ów zaginął, niemniej z jego opisu z 1740 r. wiadomo, iż został wykonany przed uszkodze­niem jednej z blaszek okrywających trzon rękojeści pierwowzoru. Dzięki temu niekom­pletne napisy znane nam z przekazu J. Przybylskiego z końca XVIII w. wcześniej mogły być skopiowane w całości. W 1740 r. odczytywano je w ten sposób: Iste est gladius principis et haeredis Boleslai ducis Poloniae et Masoviae, Lanciciae. Zgodnie z tą inskrypcją ów władca byłby księciem i dziedzicem Polski, Mazowsza i Łęczycy. Dla współczesnych historyków jest oczywiste, iż księcia, który mógłby używać takiego tytułu, po prostu nie było. Dlatego też zakłada się, że wyżej przedstawiony napis jest nienajlepiej rozwiniętym skrótem widniejącym na oryginalnym Szczerbcu. Dlatego też po zestawieniu opisu z 1740 roku i przekazu J. Przybylskiego z 1792 r. J.P. Sobolewski zaproponował wstępną rekonstrukcję napisu w postaci: Iste est glad(…) p(…) et h(…) -Bolezlai duc(...) P(...) et M(...) L(...).
J.P. Sobolewski uważa także, że przedstawiony w opisie z 1740 r. sposób odczytania pierwszych dwóch skrótów re­konstrukcji jest najpewniej nieporozumieniem. Raczej nie mogły być one jednym z członków tytulatury Bolesława, miałaby ona bowiem nieprawdopodobną konstrukcję — imię władcy znajdowałoby się w środku tytułu. Ponadto sam tytuł princeps w cza­sach, o których jest mowa, uchybiałby godności członka dynastii piastowskiej. Używali go bowiem władcy pomorscy, zaznaczając w ten sposób swoją niższą rangę książąt zależnych. Natomiast wśród samych Piastów panowała równość wyrażająca się wspól­nym tytułem dux . Wątpliwości takich nie budziłby drugi element tytułu Bolesława heres, gdyby nie to, że bezpośrednio po nim nie występuje przedmiot tegoż dziedzictwa. Na tej podstawie Sobolewski uważa, iż fragment zapisany skrótami p(...) et h(...) mógł nie być częścią tytułu księcia, lecz określeniem jego cech osobistych (np. praeclarus et honorabilis) lub nawet zalet jego miecza (np. paratus et horridus). W takim przypadku niemożliwe byłoby odtworzenie pierwotnego brzmienia tej części napisu, co jednak dla identyfika­cji Bolesława nie miałoby zapewne większego znaczenia2.
W drugim fragmencie rekonstruowanej inskrypcji problem taki nie występuje. Prze­kaz z 1740 r. ukazuje ją w formie rozwiniętej XIII-wiecznej tytulatury dzielnicowej, w której wymienione zostały poszczególne człony władztwa Bolesława. Składać się ono miało z Polski, pod którą należy widzieć Wielkopolskę, Mazowsze i ziemię łęczycką. W literaturze stwierdza się, iż księcia takiego nie było, ale sformułowana wyżej hipoteza pozwala na poszukiwanie innych wariantów jego tytułu. Poza M(...), dla którego nie ma chyba innego sensownego rozwiązania jak Mazovie, pozostałe skróty można ewentual­nie odczytywać: P(...) jako Posnanie, a L(...) jako Lande, tj. Ląd.
Otóż na zestawionej wyżej liście Bolesławów znajduje się jeden, który mógł być tytułowany księciem Polski, Mazowsza i Lądu. Był nim Bolesław Pobożny. Problem w tym, że książę ten ze wskazanym tytułem nigdzie nie występuje. W dokumentach pojawia się najczęściej jako dux Polonie, od 1257 do ok. 1268 r. na przemian z dux Maior Polonie. W późniejszych latach w pojedynczych przypadkach Bolesław wystąpił jako książę Polski i Kujaw (1271 r.) oraz Gniezna (1278 r.). Tytuł na Szczerbcu byłby w takim razie niespotykany, stąd jego pojawienie się musiałoby być usprawiedliwione jakimiś wyjątkowymi okolicznościami.
Kasztelania lędzka była częścią dzielnicy wielkopolskiej oddaną przez Henryka Pobożnego księciu kujawskiemu Kazimierzowi. Bolesław Pobożny nigdy nie pogodził się z jej utratą i po nieudanych próbach w 1247 i 1257 r. odzyskał ją na trwałe w latach 1260-1261. Nie ma powodu wątpić w możliwość odbicia się tego sukcesu księcia nawet w oficjalnie przyjętym przez niego tytule. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że Bolesław tak właśnie postąpił po zajęciu inowrocławskiej części Kujaw i w 1271 r. po raz pierwszy, i może jedyny, wystąpił jako książę Polski i Kujaw.
Z Mazowszem sprawa nie jest już tak oczywista. Nie wchodziło ono nigdy bezpośred­nio w skład księstwa Bolesława, wydaje się jednak, że książę ten przez pewien okres sprawował w tej dzielnicy rządy opiekuńcze. Było to związane z tragicznymi wydarzeniami na Mazowszu w 1262 i 1263 r. W wyniku kilku najazdów prusko-litewskich dzielnica mazowiecka uległa spustoszeniu, jej władca Siemowit został zamordowany przez napastników, a jego starszy syn Konrad uprowadzony na Litwę. Po śmierci księcia Mazowsza rządy w imieniu synów objęła jego żona Perejesława. Ówczesne prawo dopuszczało możliwość przydania regentce do pomocy krewnego zmarłego władcy, a ponieważ taka opieka dawała niemal niczym nieskrępowaną władzę w dzielnicy podopiecznego, nic dziwnego, że ubiegano się o nią niejednokrotnie. W tym kontek­ście zagadkowa wydaje się być postawa najbliższego krewnego Siemowita, jego starsze­go brata Kazimierza Kujawskiego. Uważał się on za seniora Konradowiców usiłując — i to nawet siłą — wymusić posłuszeństwo Siemowita. Doprowadziło to w końcu do wojny między braćmi, w której młodszego poparli Bolesław Wstydliwy i Bolesław Po­bożny. Kazimierz poniósł w niej klęskę. Ambitny i uparty książę kujawski nie próbował w 1262 r. skorzystać z okazji i podporządkować sobie Mazowsza. Najwyraźniej drogę do rządów opiekuńczych miał zamkniętą. Wiele mówiące jest to, że tuż po pierwszych najazdach Bałtów i śmierci męża Perejesława wezwała na pomoc nie Kazimierza, lecz jego niedawnego zwycięzcę Bolesława Pobożnego. Wiadomo, że książę ten przybył na Mazowsze, pomógł wdowie w odbudowaniu zniszczonego Płocka, po czym wrócił do Wielkopolski. Na podstawie tych przesłanek można domniemywać, iż Bolesław objął wtedy rządy regencyjne w księstwie mazowieckim. Trwałyby one może do ok. 1264 r., tj. do czasu powrotu z niewoli Konrada Siemowitowica .
Gdyby przyjęte powyżej założenia i wyciągnięte na ich podstawie wnioski były słusz­ne, to Szczerbiec musiałby powstać w latach 1262— 1264, tylko bowiem w tym czasie Bolesław Pobożny mógł być uznawany za księcia Polski, Mazowsza i Lądu.

Szczerbiec


Ciekawym motywem w zdobnictwie szczerbca jest wątek magiczno-kabalistczny wyrażony we wzmiankowanym już na początku tekście umieszczonym na jelcu, a mianowicie Con citomon eeve Sedalai Ebrehel - Quicumque hec nomina Dei secum tulerit nullum periculum ei omnino nocebit. Konstrukcja tego tekstu wykazuje podobieństwo do zaklęcia. Pierwszy człon (łaciński zapis języka hebrajskiego) stanowi odwołanie się do sił nadprzyrodzonych, druga zaś określa cel, w jakim się do nich odwołano.
Wyraźnym śladem kabalistycznego myślenia jest wiara, iż niektóre imiona Boga zawierają magiczną energię decydującą o skuteczności zaklęcia. Tak jest i w przypadku cytowanego zdania. Są to imiona: Eeve, Sedalai i Ebrehel . Inną cechą Kabały jest przekonanie o nadprzyrodzonych właściwościach liczb. Po kabalistyczno-numerologicznej analizie jakiej w swej pracy dokonał Sobolewski widać, iż w tekście zaklęcia ważną rolę odgrywają liczby 7 i 9 (liczba liter, wartość liczbowa, wartość łączna), tj. jedne z najważniejszych liczb numerologii w ogóle.
Zagłębiając się w Kabałę, czy raczej w techniki kabalistycznej pracy z alfabetem hebrajskim J.P. Sobolewski doszedł do interesujących wniosków przyglądając się imionom Ewangelistów z trzonu miecza. Jak wskazywał A. Nadolski, rękojeść Szczerbca była w przeszłości kilkakrotnie rozmontowywana i nieprawidłowo składana. Za pewne moż­na uznać, iż jej stronę czołową tworzyły pierwotnie głowica z tzw. tetragrammatonem oraz jelec z hebrajskim zaklęciem i symbolami świętych Jana i Mateusza. Jak sądził A. Nadolski, na trzonie miecza musiały je uzupełniać wizerunki i imiona pozostałych Ewangelistów, tj. Marka i Łukasza . Na ogół jednak trzon i jelec montowano w układzie odmiennym. Tak jak jest to obecnie, pary świętych miały swoje imiona, wizerunki i symbole tylko z jednej strony miecza.
Bez względu na to J.P. Sobolewski wykoncypował, iż istnieje numerologiczna więź (liczbowe ustawienie i wartości liczbowe imion) między czterema Ewangelistami a starotestamentowymi prorokami: Izajaszem, Danielem, Ozeaszem i Joelem.
W poszukiwaniu ukrytych treści Kabała pozwala także budować nowe słowa, posłu­gując się literami tworzącymi poszczególne wyrazy analizowanych napisów . W oma­wianych przypadkach z pierwszych liter imion Proroków można utworzyć słowo Edo(na)i, a z Ewangelistów Immanuel. Związek tych imion z postaciami Proroków i Ewangelistów jest nieprzypadkowy. Edonai (poprawnie hebrajskie: Adanai) to częste określenie Jahwe w Starym Testamencie, natomiast Imm(anue)l jest imieniem Mesjasza identyfikowanego w Nowym Testamencie z Jezusem Chrystusem.
Rezultat otrzymany dzięki zastosowaniu tzw. gematrii i notarikonu obrazuje być może dążenie autora napisów do przedstawienia w sposób kabalistyczny związku między Starym a Nowym Przymierzem.
Kabała jako nauka opierająca się na wyraźniej sprecyzowanych poglądach i meto­dach badawczych ukształtowała się w pełni dopiero między końcem XII a końcem XIII w. Jej twórcami byli głównie Żydzi z Hiszpanii i południowej Francji. Interesują­ce jest to, że powstanie Szczerbca datuje się właśnie na okres wielkiej aktywności żydowskich mistyków. Autor napisów na rękojeści miecza musiał interesować się ich naukami, skoro posługiwał się kabalistycznymi zaklęciami i być może znał hebrajski. Przypuszczalnie był chrześcijaninem, który swoją specyficzną wiedzę nabył w Hiszpanii lub Francji, studiując tam dyscypliny wymagające poznania żydowsko-arabskiego do­robku naukowego. Niewielu podobnych ludzi mogło żyć w XIII-wiecznej Polsce. Traf chciał, iż zachowały się informacje o jednym z nich. Oto w 1271 r. w otoczeniu Bole­sława Pobożnego pojawił się magister Mikołaj, identyfikowany najczęściej ze sławnym lekarzem Mikołajem z Polski. Mikołaj z Polski blisko dwadzieścia lat poświęcił studiom i praktyce lekarskiej w Montpellier, w południowej Francji. Wiedzę medyczną zdoby­wał w miejscowej szkole, sławnej dzięki nauczaniu w niej przejętych z Hiszpanii żydowsko-arabskich metod leczenia. Nieobca mu była magia, a wśród nieprzychylnych i za­wistnych osób uchodził bardziej za maga - czarownika niż lekarza. Mikołaj był zapewne wcześniej związany z dworem Kazimierza I Kujawskiego, nie jest jednak wykluczone, że już przed 1271 r., np. w czasie walk Kazimierza z synami, bawił u Bolesława Pobożnego.
To, że wśród wykonawców miecza znalazł się mag-kabalista, nie mogło być chyba przypadkowe. Z tego wynika, że zlecający mu pracę musiał wywodzić się ze środowiska, w którym tzw. kabała praktyczna była dość często stosowana. Wątpliwe, by był nim któryś z polskich książąt, stąd można wnioskować, iż Szczerbiec musiał być darem dla Bolesława; darem wykonanym na zamówienie Żydów wielkopolskich, chcących w ten sposób odwdzięczyć się Bolesławowi Pobożnemu za wydanie w 1264 r. tzw. przywileju kaliskiego – pierwszego przywileju generalnego dla Żydów w Polsce.
Wydaje się, że po śmierci Bolesława miecz odziedziczył Władysław Łokietek, który to najprawdopodobniej w roku 1293 poślubił Jadwigę, córkę Bolesława Pobożnego. Sam Bolesław wprawdzie już wówczas nie żył, ale nie ulega wątpliwości, że późniejszy odnowiciel jedności Królestwa, wszedł tym samym w bliskie związki z linią wielkopolską, reprezentowaną przez Przemysła II, bratanka Bolesława i stryjecznego brata Jadwigi. Posłużenie się przy sakrze królewskiej w r. 1320 obrzędowym mieczem odziedziczonym po teściu i to zapewne nie bez pośrednictwa szwagra, który w r. 1295 „przywrócił Polakom znaki zwycięstwa" byłoby zupełnie zrozumiałe... Tym bardziej zrozumiałe, że podkreślenie związku z tradycją Gniezna i Poznania miało dla odbudowa”nego Królestwa pierwszorzędne znaczenie. Wiadomo, że czescy rywale i ich sojusz­nicy odmawiali Łokietkowi prawa do godności króla polskiego, tytułując go królem „krakowskim.

źródła: autor: Emil Gieras
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: konrado333 data: 2008-09-10 17:30:16
fajne!
dodał: nisgor data: 2008-09-30 17:01:43
miecz jest wywalony:)
dodał: pOtFuR data: 2009-01-18 13:48:03
ale piękna rękojeśc!
dodał: Gieksiarz1964 data: 2009-07-26 19:49:12
zajebiście ten miecz wygląda :)
dodał: Tajemniczy data: 2012-06-22 18:45:13
Zajebał bym kogoś takim mieczem :)
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::