Wampir - krótka, niekoniecznie ciekawa historia

dodano: 09/08/2008 14:16 • komentarze: 4 • odsłony: 18637 • kategoria: Wampiryzm • dodał: Synthetic

Wampir. Kim lub czym jest? Jako wstęp do nowego działu na nieznane.pl postanowiłem napisać coś o tych istotach, które zdobyły rangę wręcz mityczną. Tylko czy aby na pewno są mityczne?

Hisotria – rys krótki, niekoniecznie dla wszystkich ciekawy.
Po raz pierwszy wzmianki o zmarłym, żywiącym się rzekomo ludzką krwią, pojawiły się u starożytnych Słowian. U nich ów istota przyjęła nazwę wąpierza. Łatwo było stać się takim potworem, bowiem przyczyn było wiele – wystarczyło sprofanować czyjeś zwłoki po śmierci, umrzeć gwałtowną śmiercią, lub po prostu zostać przeklętym za życia. W niektórych zakątkach świata wierzono też, że ludzie leworęczni, czy posiadający jedną zrośniętą brew, też staną się wąpierzami. Objawami działania wąpierza miały być koszmarne sny, pot na czole po obudzeniu, czy nagłe uczucie wielkiego zmęczenia. Już wtedy zrodził się przesąd, że istoty te mogą przybierać formy różnych zwierząt, są wrażliwe na światło słoneczne, czosnek i cebulę, a zabić można je przy użyciu srebra lub kołka z drewna, najlepiej osinowego. Inną skuteczną na potwora metodą było obcięcie mu głowy i ułożenie jej między jego nogami, lub ułożenie zwłok twarzą do dołu.
Wąpierz trafił do Anglii pod nazwą „vampyre” i tam zakorzenił się w kulturze światowej na dobre pod wpływem wydania książki Brama Stokera „Dracula”, o której też wspomnę co nieco.

Twarze wampirów.
W różnych kręgach kulturowych pojawiały się podobne do tych słowiańskich, istoty. Miały różne imiona, odmienne zwyczaje i każda wyróżniała się czymś innym. I tak w Indiach grasował Pacu Pati (zauważony nocą na cmentarzach, był bardzo silny), w Meksyku Camazotz (opisywany jako człowiek – nietoperz), w kulturze staoożytnych majów znaleźć można było istotę o nazwie Asema (w dzień normalny człowiek, nocą świetlista kula, która po znalezieniu ofiary wysysała z niej krew). Przykłady można mnożyć w nieskończoność, bowiem każdy zakątek świata, nieważne, czy w Azji, Afryce, obu Amerykach, czy Europie – wszędzie znano wampira.

Publikacje, popularyzacja mitu wampira.
Mało kto będzie kojarzyć to nazwisko, ale w 1819 roku, John William Polidori wydał książkę pt. „Wampir”. Była to pierwsza, bardzo popularna w swoich czasach, próba opisania zwyczajów i życia wampirów. Książka była dawniej uważana za wybitne dzieło w środowiskach koneserów sztuki pisarskiej. Publikacja nie jest długa, a sam autor, po jej ogromnym sukcesie, popełnił samobójstwo, najprawdopodobniej, by być kojarzonym tylko ze swoją sławną powieścią.
Drugim przykładem książki o wampirach jest ww. „Dracula” Brama Stokera. Był to kamień milowy w gatunku opowieści grozy i tym samym rzucił nowe światło na mit wampira. O ile Polidori przedstawił romantycznego wampira do kultury, tak Stoker nie bawił się w podobne banały i stworzył od podstaw mit, który zna chyba każde dziecko na świecie. Jego wampir był arystokratą, ale jednocześnie odrażającym potworem. Nadał mu miano hrabiego Draculi, które znalazł prawdopodobnie przeszukując historyczne księgi. „Dracula” było przydomkiem Vlada III Tepesa (Palownika), który w wyjątkowo okrutny sposób traktował swych wrogów.
Książka Stokera trafiła do odbiorców tak dobrze, że postać z jego książki na stałe weszła do popkultury i stała się synonimem wampira w kulturze. Nikomu już te istoty nie kojarzyły się z brudnymi, gnijącymi i odrażającymi trupami, a zamiast tego, do łask wszedł dystyngowany dżentelmen w pelerynie i cylindrze, za dnia zachowujący się dosyć dziwacznie, a w nocy zmieniający się w bestię.
Motywy z „Draculi” zakorzeniły się tak mocno, że powstawały nawet książki rzekomo biograficzne, opisujące poczynania Księcia Wampirów („Historyk” Elisabeth Kostovej, naprawdę polecam).
Na podstawie opowieści Stokera powstało mnóstwo seriali, filmów i gier komputerowych. Do najsławniejszych odtwórców roli wampira należą: Bela Lugosi, Max Schreck i Gary Oldman, choć postaciami zajmę się później.
Wampir - krótka, niekoniecznie ciekawa historiaKolejną dobrą opowieścią o wampirach jest cykl „Kronik Wampirów” Anne Rice. Autorka przedstawia nam wampira – inteligenta i romantyka Lestata i pieczołowicie opisuje jego losy, prowadząc nas tym samym za rączkę po jej wersji wampirzej mitologii. W serii książek bohater spotyka mnóstwo innych sobie podobnych istot, które jednak znacznie odbiegają od pierwotnego obrazu wampira, lub choćby od popularnego Draculi – doskonałym przykładem jest Louis de Pointe du Lac, czyli francuski arystokrata, który stracił wszystko i stał się wampirem za pośrednictwem Lestata, lecz żałuje tego kroku i robi wszystko, by pozbyć się swojego przekleństwa, choć to niemożliwe. Ponadto w książkach Rice po raz pierwszy uwidocznił się konflikt na linii wampir – Bóg, który od tej pory został dostrzegany coraz częściej i stał się przedmiotem wielu dyskusji.

Wampiryczne Filmy
Pierwszą próbą przeniesienia na ekran mitu o wampirze jest „Nosferatu - Eine Symphonie des Grauens” Murnaua, w której budzącym grozę hrabią Orlockiem jest Max Schreck. Aktor tak dobrze zagrał wampira, że jego nazwisko w Niemczech od razu kojarzone było ze złem wcielonym, a ludzie wierzyli, że sam jest prawdziwym wampirem. W scenariuszu i nazwach własnych musiały zajść pewne poprawki, ze względu na problemy z prawami autorskimi, ale jest to filmowa wersja książki Brama Stokera.
Kolejnym filmem jest „Dracula” z 1931 roku, w której główną rolę zagrał niejaki Bela Lugosi. Przedtem grywał w kiepskich horrorach o żyjących trupach lub podobnych banałach. Rola Księcia Wampirów odmieniła go nie do poznania. Aktor tak mocno zasymilował się z graną przez siebie postacią, iż sam uwierzył w to, że w rzeczywistości nią jest. Pochowano go na jego własne życzenie w kostiumie, w którym grał w „Draculi”.
Kolejnym filmem jaki wyróżnię, pomijając adaptację z końca lat siedemdziesiątych, jest „Bram Stoker’s Dracula” Francisa Forda Coppoli. W tym wypadku mamy do czynienia również z przedstawieniem postaci starego sprawdzonego Księcia Wampirów, ale tym razem trochę na innej zasadzie. Wampir staje się w pewnej chwili postacią wręcz tragiczną, która dawno temu straciła miłość swojego życia i doszukuje się jej w poznanej Minie. W roli Draculi – doskonały Gary Oldman, który na szczęście nie miał przygód podobnych do tych, które spotkały jego poprzedników ;]

Tak więc w tym arcie przedstawiłem krótką historię mitu wampira, ale na odpowiedź na pytanie przewodnie o istnienie i rzeczywistą „mityczność” tych istot, przyjdzie Wam jeszcze poczekać. Na razie przedsmak, potem reszta :P

źródła: Internet
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: agata5x00 data: 2010-07-13 12:35:57
no.jeśli chowano kgoś kto mógł zostać wampirem, to często wrzucano na trumnę pęd róży żeby oplotła trumnę i niepzwoliła się wydostać bestji
dodał: demetria0606 data: 2011-01-03 18:48:54
Oglądałam "Draculę" z Gary Oldmanem ale film ten nie był straszny ;/
dodał: cthulhu data: 2011-01-08 15:01:03
mam nadzieje ze BESTJA byla tylko niezdarnym zlym wycelowaniem wliterke " i " a nie celowe....
dodał: Fanka smoków data: 2012-12-15 13:56:38
Kołek wbić i już nie ma wampira
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::