Wampiry

dodano: 29/10/2007 00:51 • komentarze: 10 • odsłony: 22744 • kategoria: Inne • dodał: Simon

WampiryCzy trupy wstające z grobu i pijące ludzka krew istnieją naprawdę? A może istnieje medyczne wyjaśnienie fenomenu wampiryzmu? Przedstawiam wyniki badań przeprowadzonych przez historyka Davida Pescoda.

Kiedy Arnold Paole został zaatakowany przez wampira doskonale wiedział, jak należy postępować, by ocalić swoją duszę. Śledził upiora aż do jego grobu, a następnie wbił mu w serce kołek, rozsmarowując jego krew po własnym ciele. Często później opowiadał o tym mieszkańcom swojej wioski, wzbudzając w nich niekłamany podziw. Życie toczyło się normalnie, do momentu kiedy Paole skręcił kark i został pochowany na miejscowym cmentarzu. Wkrótce niektórzy zaczęli twierdzić, że Paole zmartwychwstał.
Mieszkańcy wioski narzekali, że są niepokojeni przez Paole, znajdowano tez martwe ciała, z których wyssano krew. Pogłoski o grasującym wampirze dotarły do austriackiej armii i grupa oficerów została wysłana na zbadanie sprawy. Dokonali oni ekshumacji zwłok a to, co ujrzeli potwierdziło obawy wszystkich.
Oficerowie stwierdzili, że ciało Paole "było nietknięte rozkładem, z jego oczu, uszu, nosa i ust sączyła się świeżą krew. Jego stare paznokcie u rąk i nóg, a także skóra, zostały zastąpione przez nowe. Jako że na tej podstawie uznali oni, że Paole był wampirem, wbili kołek w jego serce, na co krew obficie wypłynęła z jego ciała."
Jest to jeden z wielu przypadków wampiryzmu, zarejestrowanych przez oficerów wampiryzmu austriackich w latach 30 - tych XVIII wieku. Zatytułowany "Visum et Repertum ( Widziane i odkryte ) raport zawiera relacje wielu innych ekshumacji i przypadków pojawiania się wampirów. Nie ulega wątpliwości, że coś niespotykanego działo się z ciałami wieśniaków po śmierci, jednak czy na pewno mamy tu do czynienia z wampiryzmem?

Współczesne poglądy.



Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego wskazują, że 27 % Amerykanów wierzy w istnienie wampirów. Zapytani o to, jak wygląda wampir, przedstawiliby oni sylwetkę upiora pojawiającego się w setkach filmów poświęconych temu tematowi, genezy których należy szukać w powieści Brama Stokera z 1897 roku zatytułowanej "Drakula"
Wampir ten sportretowany został jako przystojny arystokrata, którego preferencje seksualne skierowane były ku obydwu płciom. Za dnia odpoczywał w trumnie w piwnicy swojego zamku, natomiast nocą wyrusza na poszukiwanie ofiar, z których mógłby wyssać krew. Pomimo swych nadnaturalnych zdolności, przeraża go widok krzyża i światła oraz zapach czosnku.
Istnieje jednak jeszcze jeden, ludowy typ wampira, obecny w wielu kulturach na całym świecie. Wampir ten znacznie różni się od tego spotykanego w filmach i literaturze. Nie ma tu mowy o dystyngowanym ekscentryku, zamiast niego mamy do czynienia z pospolitym wieśniakiem. Jego siedzibą nie jest zamek, lecz cmentarz, gdzie zwykle odpoczywa pogrzebany bez trumny. W przeciwieństwie do "światowego" arystokraty, rzadko wypuszcza się poza swoja wieś. Jak więc widać różnica pomiędzy tymi dwoma typami jest ogromna.
Genezy ludowych wierzeń w wampiry doszukiwać się należy około dwustu lat wstecz, kiedy przyczyny wielu chorób były nie rozpoznane, a zjawisko rozkładu ludzkiego ciała pozostawało tajemnicą. Większość ludzi wierzyła, że choroba i śmierć pochodzą od Boga. Jednak od czasu do czasu zdarzały się przypadki, które kazały bardziej przypuszczać, że całkiem inna o wiele bardziej złowieszcza siła ma tutaj także swój udział.

Niewyjaśnione zagadki śmierci.



W szczególności odnosiło się to do przypadków nagłej śmierci osób wydawałoby się zdrowych - na przykład w wyniku niewydolności serca, infekcji, wylewu lub zupełnie nieznanych przyczyn. W czasach, kiedy wiedza medyczna była bardzo skromna, winą obarczano czynniki ponadnaturalne, chociażby wampira, który wyssał z ofiary krew, by móc zachować swoją nieśmiertelność. Następnie pojawiły się przypuszczenia, że także "ofiara" zamienia się w wampira.
Ciała takich ludzi odkopywano w poszukiwaniu dowodów wampiryzmu, do których zaliczano regenerację skóry, wyrastanie nowych paznokci i włosów, rumianą karnację oraz krwawiące otwory w ciele. Upiór miał także wydawać jęki i głośno puszczać wiatry.
Obecnie zjawisko rozkładu zostało naukowo wyjaśnione. W przeszłości jednak, procesy, jakim podlegało ciało po pogrzebaniu, otoczone były tajemnicą. Jak się okazuje, to, co uznawano za oznaki nieśmiertelności, było w rzeczywistości związane z procesem rozkładu. W czasie gnicia wydzielają się gazy, gromadząc się wewnątrz ciała, co powoduje jego puchnięcie. Delikatne tkanki genitaliów także wypełniają się gazami, co w przypadku mężczyzn powoduje powiększenie narządów rodnych do rozmiarów rzadko spotykanych u żywych ludzi. W przeszłości, ciało odsłonięte w tej fazie mogło sprawiać wrażenie dobrze odżywionego. Erekcja natomiast mogła sugerować, że trup był, przynajmniej w jakimś stopniu, aktywny seksualnie.
Po tym, jak ekshumowane zwłoki uznano już za wampira, stosowano szereg różnych metod na to by dusza nieszczęśliwca mogła wreszcie spocząć w spokoju. Jedna z najpopularniejszych technik było wbicie w serce upiora zaostrzonego kołka. W jego wyniku dochodziło do gwałtownego uwolnienia gazów i płynów, czemu towarzyszyły dźwięki przypominające jęki i puszczanie wiatrów. W wielu kulturach z ciała "wampira" wydobywano serce, resztę palono, a popiół topiono w rzece.
Jeśli to nie pomogło, a przypadki "wampiryzmu" powtarzały się dalej, rozpoczynano poszukiwanie kolejnych ciał wskazujących na nieśmiertelność. Metody połowu wampirów różniły się w zależności od kraju, niewątpliwie jednak, raz rozpoczęte poszukiwania musiały zakończyć się sukcesem. Podejrzeniami objęci byli nie tylko ludzie, lecz także zwierzęta.

Epidemia wampirów.



W ten sposób nieznana infekcja mogła zaowocować pojawieniem się całych stad wampirów, szczególnie jeżeli wielu ludzi stykało się bezpośrednio z rozkładającymi się ciałami w czasie ich ekshumacji.
Studiując historyczne źródła dotyczące wampiryzmu, uznać należy, że często czynione obserwacje były właściwe - ciało mogło wyglądać na większe i zdrowsze niż za życia. Zwłoki wydawały się mieć nową skórę, dłuższe paznokcie, zęby i włosy sprawiały także wrażenie, jakby wypełnione były świeżą krwią, która sączyła się z nosa, ust i pozostałych otworów. Czasami także trup zdawał jęczeć i puszczać wiatry.
Jednak interpretacja tych obserwacji była niewłaściwa, jako, że wiedza medyczna, jaką dysponowano, była zbyt uboga. Zrozumiałe zatem jest, dlaczego w tak wielu różnych kulturach pojawiła się wiara w wampiry - ludzie próbowali wyjaśnić sobie zjawiska choroby, śmierci i rozkładu, opierając się na swojej własnej wiedzy i doświadczeniach.

Wampiry

"...wyssał z nich krew..." Jedną z najbardziej charakterystycznych cech wampira były jego długie kły. Z medycznego punktu widzenia zjawisko to mogło być skutkiem dysplazji ektodermalnej, choroby dziedzicznej, w wyniku której większość zębów jest krótka i tępa, a na ich tle kły nabierały nienaturalnie długiego, stożkowatego wyglądu.

Wampiry

"Ci, którzy zostali zabici przez wampira sami stają się wampirami." W przeszłości każdy, u kogo odkryto znaki zaatakowania przez wampira - na przykład ślady wyglądające jakby były po kłach, sam posądzony był o bycie wampirem. Wiele chorób skóry, na przykład pęcherzyca zwykła, powoduje powstawanie ran przypominających ukąszenia, które dla wielu XVIII wiecznych wieśniaków stanowiły wystarczający dowód na to, że w okolicach grasuje wampir.

Wampiry

"Stare paznokcie odpadły...a w ich miejsce wyrosły nowe." W czasie rozkładu ciała paznokcie mogą odpaść, nie zostaną jednak zastąpione przez nowe. Doniesienia o wyrastaniu nowych włosów, paznokci i zębów mają swoje źródło w dwóch rodzajach zmian, jakim po śmierci podlega ludzkie ciało. Po pierwsze, mięśnie zaciskają się, powodując najeżanie się włosów; po drugie, skóra w okolicach paznokci i zębów kurczy się, w wyniku czego wyglądają one na dłuższe.

Wampiry

"Skóra na dłoniach i stopach odpadła ukazując nową i świeżą skórę." Naocznym świadkom mogło zdawać się, że nieboszczyk zrzucił starą skórę, pod która wyrosła nowa warstwa. Po części mieli swoje racje: kiedy ciało rozkłada się, naskórek obumiera, odsłaniając warstwę skóry właściwej, wyglądającą na świeżą tkankę.

Wampiry

"...odżywiała się ludzkim ciałem..." Cierpiący na twardzinę skóry - chorobę, w czasie której dolna warga może nabrać fioletowego koloru - podejrzewani byli o picie ludzkiej krwi.

Wampiry

"O północy wychodziła z ukrycia (...)". wampiry były stworami nocnymi, uważano, że światło jest dla nich zabójcze. Współczesna medycyna zna choroby, takie jak porfiria, których jednym z objawów jest nadwrażliwość skóry na światło. Skóra chorego normalnie jest blada, a po wystawieniu na działanie światła stej się czerwona i puchnie. W niektórych przypadkach pokrywa się pęcherzami, powstają rany i skóra obumiera.

Wampiry

"Stała się nadzwyczaj pulchna i bardzo dobrze wyglądała." W okresie epidemii wampirów dokonywano wielu ekshumacji w poszukiwaniu winnych. Jeżeli odkopywane zwłoki były czerwone i napęczniałe, zwykle wbijano w serce nieboszczyka kołek, a następnie ciało palono. Jednak powyższe objawy "życia" były w rzeczywistości wynikiem gromadzenia się gazów w gnijącym ciele oraz ciemnienia krwi w wyniku rozkładu przez bakterie.

NOTATNIK - "prawdziwe" wampiry.


Psychologowie uknuli termin "kliniczny wampiryzm" albo "hemoseksualizm" na określenie pociągu płciowego do krwi. Zespół ten charakteryzuje nienormalne zainteresowanie krwią i śmiercią, często objawiające się potrzebą picia krwi w czasie stosunku płciowego albo przyjmujące postać nekrofilii. Jest to bardzo rzadki syndrom, niemniej jednak jego istnienie wskazuje na to, że wampiry - nawet jeżeli nie są one upiorami - są wśród nas.
Tracey Wigginton w czasie stosunków seksualnych ze swoim kochankiem piła jego krew. W 1989 roku w celu pozyskania krwi posunęła się do morderstwa, zabijając nożem 47 letniego Edwarda Clyde'a i wysysając krew z jego ran.
W 1992 roku Brazylijczyk Marcello Costa de Andrade zabił 14 chłopców i wypił ich krew, wierząc, że dzięki temu stanie się piękny.
Dziennikarka Susan Walsh zaginęła w lipcu 1996 roku w czasie swojego dochodzenia w sprawie nowojorskiej sekty, której członkowie uważali się za wampiry. Krótko przed zniknięciem wyznała, że przyczepiają sobie oni metalowe kły do zębów i piją ludzką krew.

źródła: cidernet.pl/~piotr/index.php
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: pupciaaa data: 2007-11-03 21:05:22
uau
dodał: Ronnie data: 2007-11-07 14:06:51
wegług mnie to bujda
dodał: gingus12 data: 2007-11-11 19:05:31
Bajka
dodał: JankCesarpl data: 2007-12-20 19:09:38
hehehe ta laska ciekawe ile zarobiła heehhehe
dodał: makaron data: 2008-11-10 14:46:45
Ta na goze to laska a te brednie na dole to mam na to odpowiec i te same zdjeńcia tylko ze to taka choroba różyczka.nie kłamie moge wam zdjencia wysłać.makaron@poczta.pl
dodał: rymek12345 data: 2009-01-03 18:57:21
takiej bujdy dawno nie widziałem
dodał: pOtFuR data: 2009-02-13 15:27:04
wampiry to bajeczki, ale te bajeczki skądś musiały się wziąć, więc moze w tym jest troche prawdy
dodał: Robert Pzp data: 2010-03-25 13:17:02
Dlaczego na jednym ze zdjęć wampir jest cały czerwony,ale nie na tyłku?
dodał: Robert Pzp data: 2010-03-25 13:17:42
Jeśli to tyłek...xD
dodał: Leidrasini data: 2010-06-21 12:31:31
Trzeba się dobrze nad tym zastanowić , w internecie widnieje nie zliczona ilość takich informacji ,lecz co jest prawdą ?
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::