Widma pojazdów

dodano: 10/07/2007 01:54 • komentarze: 1 • odsłony: 4071 • kategoria: Życie po śmierci • dodał: Simon

Widma pojazdówPo świecie krążą nie tylko duchy ludzi i zwierząt, lecz także osobliwe zjawy przedmiotów! Do najbardziej ponurych widm tej kategorii należy z pewnością straszliwa kareta Lady Mary Howard, widywana na starej drodze King's Way, wśród bagien między Tavistock i Okehampton w hrabstwie Devon. W karecie uwięziona jest blada zjawa Lady Howard, córki żyjącego w XVII w. właściciela ziemskiego, Sir Johna Fritza z Fritzford. Pojazd zbudowany jest z czaszek i kości czterech mężów Mary, którzy podobno zginęli z jej ręki. Ciągnie go szkielet psa-widma.

Wieczorem 28 czerwca 1944 r., około 21.45, David Hanchet wracał rowerem do domu. Kiedy dotarł do skrzyżowania Bell Lane w Enfield Old Town, na północnych przedmieściach Londynu, zobaczył z lewej strony wysoki czarny powóz w kształcie pudła, z woźnicą i dwoma czarnymi końmi, który wynurzył się z żywopłotu, otaczającego ogrody. W głuchej ciszy otoczone błękitną poświatą widmo pojazdu mknęło wzdłuż żywopłotu, a jego koła unosiły się trzydzieści centymetrów nad ziemią. Po chwili zniknęło w czeluściach starego warsztatu. Woźnica miał wysoki czarny cylinder i długi bat. W powozie siedziało kilka osób. Mały chłopiec, jadący na rowerze także ujrzał straszliwą zjawę i umknął w popłochu. Osobliwy pojazd-widmo przemierzający Bell Lane widywało także wiele innych osób. Legenda głosi, że powozem podróżuje duch słynnego z okrucieństwa sędziego George'a Jeffreysa, lojalnego sługi Jakuba II.

W 1936 r. często widywano zjawę nowoczesnego środka transportu - piętrowego autobusu numer 7! Jasnoczerwony oświetlony pojazd bez pasażerów, kierowcy i konduktora mknął o północy St Mark's Road w dzielnicy Kensington. Wielu kierowców, jadących tą drogą umykało w panice, żeby uniknąć zderzenia z autobusem. Widmo przestało być atrakcją, kiedy jeden z kierowców, zdenerwowany jego pojawieniem się, wykonał gwałtowny skręt kierownicą, `uderzył w mur i zginął na miejscu. Wkrótce po tym wydarzeniu mur rozebrano i poszerzono drogę, żeby zwiększyć bezpieczeństwo jazdy. Od tej pory nikt już nie widział osobliwej zjawy.

Istnieją także doniesienia o pojawianiu się widma samolotu Spitfire na lotnisku Biggin Hill na południowych przedmieściach Londynu, oraz bombowca Wellington, który unosi się w Dyfed nad doliną Towy, między Llandeilo i Llandovery, gdzie podczas drugiej wojny światowej samoloty bojowe odbywały loty próbne.

Do najdziwniejszych zjawisk należą z pewnością wypadki drogowe, w których środek transportu jest rzeczywisty; poszkodowany natomiast jest duchem! W deszczowy wieczór 2 listopada 1981 r. Andrew Cutajar jechał drogą A 12 do Great Yarmouth. Nie opodal Hopton zauważył pośrodku drogi obłok szarej mgły. Kiedy się do niego zbliżył, obłok przybrał kształt wysokiego mężczyzny o bujnych włosach, odzianego w długą pelerynę lub płaszcz i staromodne sznurowane buty. Postać nie ruszyła się z miejsca, Cutajar musiał więc zahamować; żeby uniknąć zderzenia. Samochód wpadł w poślizg, najechał na mężczyznę i wyjechał z drugiej strony jego niematerialnego ciała! zjawa szybko zniknęła. Samochód wjechał na trawiaste pobocze, a jego kierowca nie odniósł na szczęście żadnych obrażeń. Później okazało się, że na tym odcinku drogi często widywano ducha, który "padał ofiarą" kierowców. Można przypuszczać, że nieszczęśnik z zamierzchłych czasów nie miał pojęcia o nowoczesnym ruchu drogowym!

źródła: Autor: Karl Shuker / paranormalium.pl
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: Duch data: 2010-05-21 20:21:43
ta mie terz sie to zdarzyło gdy jechałem widziałem sportowy samochud w lusterko nagle przyśpieszył i szybko skręciłem gdy zachamowałem go już nie było a nadroce nikt nie jechzał
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::