Zagadkowe zniknięcie Davida Langa

dodano: 20/08/2007 02:21 • komentarze: 10 • odsłony: 11677 • kategoria: Zjawiska paranormalne • dodał: Simon

Zagadkowe zniknięcie Davida LangaCzy jest możliwe, aby człowiek rozpłynął się w powietrzu na oczach świadków? Zanim zaprzeczysz, zapoznaj się z historią Davida Langa.

Było jasne, słoneczne popołudnie 23 września 1880 roku na farmie Davida Langa, kilka kilometrów od Gallatin w Tennessee.
Los umiejscowił miejsce tej akcji w całkiem przyjemnej okolicy. Dom Langa zbudowany był z cegieł i porośnięty ze wszystkich stron winoroślą. Wokół rozciągało się 40-hektarowe, wyskubane przez bydło pastwisko, wysuszone przez wciąż trwające gorące lato.
Tego feralnego popołudnia dwoje dzieci Langa, ośmioletni George i jedenastoletnia Sarah, bawiło się nowym drewnianym wózkiem z konikami, zabawką, którą ojciec przywiózł im rano z Nashville. W momencie, gdy rodzice wyszli przed dom, bawiły się na frontowym podwórku.
Pani Lang powiedziała do męża: Wróć szybko,Dave. Chcę, abyś mnie zawiózł do miasta, zanim zamkną sklepy. Pan Lang był już przy płocie na drodze prowadzącej na pastwisko-chciał rzucić okiem na czórkę swoich koni, z których był dumny. Zatrzymał się, aby zerknąć na ręczny zegarek, po czym powiedział: Będę za kilka minut.
Ale David Lang nigdy już nie wrócił-od spotkania z przeznaczeniem dzieliło go zaledwie 30 sekund, czymkolwiek ono było!
Dzieci zauważyły podjeżdżający pod dom wóz i zaprzestały zabawy, aby móc lepiej mu się przyjrzeć. Poznały bryczkę sędziego Pecka, który zawsze miał dla nich jakieś prezenty. Pani Lang i David także poznali sędziego, pomachali mu więc.
David Lang zrobił nie więcej, niż kilkanaście kroków, gdy nagle... zniknął na oczach wszystkich obecnych. Pani Lang krzyknęła. Dzieci oniemiały. Odruchowo wszyscy pobiegli w stronę miejsca, w którym jeszcze kilka minut temu stał David. Nie było po nim śladu. Nie było żadnego drzewa, krzewu ani wzniesienia, które przesłaniałoby widok. Pani Lang zaczęła histeryzować i w spazmach została odprowadzona do domu. Zaalarmowano sąsiadów, bijąc w ogromny dzwon ustawiony na dziedzińcu. Przeczesano cały teren metr po metrze. Bez skutku. Davida Langa nigdy nie odnaleziono.
Władze przez wiele tygodni musiały utrzymywać ciekawskich z dala od farmy. Pani Lang z powodu szoku była przykuta do łóżka. Cała służba-z wyjątkiem starego kucharza Sukie-odeszła.
W kwietniu 1881 roku zdarzyło się coś równie dziwnego. Przytrafiło się dzieciom Davida Langa.
W miejscu, w którym siedem miesięcy wcześniej straciły swego ojca, dzieciaki zauważyły krąg wypalonej słońcem trawy, o średnicy ok. 5 metrów. Tego wieczora, gdy stały obok owego miejsca, jedenastoletnia Sarah zawołała swego ojca; ku zdumieniu obojga rozległ się jego głos wołający o pomoc. Głos wołał i wołał... aż zamarł gdzieś w oddali. Na zawsze.

fragment książki Księga tajemnic i rzeczy niezwykłych, PANDORA, Łódź 1991

źródła: Autor: Thomas de Jean / paranormalium.pl
Zobacz co sądzą o tym inni:
dodał: gingus12 data: 2007-11-11 20:55:47
To cytat z książki?
dodał: jayjay96 data: 2007-12-05 16:05:38
Czyli to jest z książki? Opowiadanie? :D
dodał: gingus12 data: 2007-12-05 17:22:46
Stary to brzmi jak jakaś książka :P
dodał: Krissmon data: 2007-12-11 16:01:01
Omg, (0_0). Jak to jest możliwe?
dodał: Adamo61 data: 2009-02-10 20:32:47
A dlaczego akurat dnia 23 września? Akurat w pierwszy dzień jesieni?
dodał: adrianac79 data: 2009-10-10 20:42:10
ufo? czy przepasc do innych wymiarow ? heh
dodał: Lestek147 data: 2009-10-19 13:46:06
"Przepasc do innych wymiarów" to hipoteza dość prawdopodobna. Ale się musiały zdziwić, gdy ojca usłyszał ;)
dodał: seb85 data: 2010-11-05 17:52:24
Wypalony piktiogram w trawie może wskazywć na to, że został porwany przez Ufo.
dodał: bartel38 data: 2010-11-24 16:02:18
toooooooooooo bardzo dziwne 0-0
dodał: miskmaster data: 2012-07-08 09:11:36
Badając tę historię w 1976 roku, Robert Forrest z "Fortean" odwiedził archiwa stanu Tennessee i skontaktował się z Herschelem Paynem z publicznej biblioteki w Nashville. Jak się okazało, Payne również sprawdzał tę historię i doszedł do wniosku, że została sfabrykowana w latach osiemdziesiątych XIX wieku przez wędrownego sprzedawcę Joe Mulhattena - mistrza w konkursach, w których mężczyźni współzawodniczyli o tytuł "największego kłamcy". Historia o Davidzie Langu była największą blagą Joe'go. Nie znaleziono dowodów na istnienie rodziny Langów czy sędziego Pecka, nie odkryto zdjęć farmy ani żadnych notatek dziennikarskich. Wydaje się, że Wilkins i Edwards opisali jako prawdziwą historię, która siedemdziesiąt lat wcześniej zwyciężyła w konkursie blagierów. Potwierdzili tylko powiedzenie: "Historia jest kłamstwem, na które wszyscy się godzą", a dzięki dziwnym zbiegom okoliczności zdarza się, że bajki traktowane są poważnie.
Aby mieć możliwość komentowania, musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się!
nieznane.pl Bądź na bieżąco! Subskrybuj nasz kanał RSS.Statystyki This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional :: ©2007-2009 nieznane.pl ::